
Drugie spotkanie na wyjeździe w wykonaniu Pogoni zakończyło się remisem. Tym razem w Wąbrzeźnie padł remis 2-2. Trener pogonistów Arkadiusz Glaza w tamtym tygodniu był na meczu Noteć Łabiszyn – Unia Wąbrzeźno i wiedział czego się spodziewać po tym spotkaniu:
Byłem w ubiegłym tygodniu na drugiej połowie meczu w Łabiszynie i wiedziałem czego się spodziewać po Unii. Unia walczy o utrzymanie i dlatego nie odpuści żadnego spotkania. Pierwszą połowę zagraliśmy słabo, dostaliśmy bramkę na początku meczu i nie mogliśmy sobie poradzić z agresywną grą na pograniczu faulu drużyny gospodarzy. W drugiej połowie przyspieszyliśmy grę i szybko wyszliśmy na prowadzenie. Cieszy bramka po stałym fragmencie, który ćwiczymy na treningach. Mieliśmy później świetną okazję, ale Dawid Deresiewicz jej nie wykorzystał. Szkoda, bo byłoby po meczu, a tak zrobiliśmy błąd przy wyprowadzeniu piłki z własnej połowy i straciliśmy bramkę z wątpliwego rzutu karnego… Sędzia główny zbyt pochopnie obdarowywał obydwie drużyny kartkami oprócz czerwonej kartki dla Piotrka Szyszkowskiego, która była słuszna. Mam nadzieję, że w meczu z liderem pokażemy charakter i postaramy się sprawić miłą niespodziankę dla naszych kibiców.