- Pogoń Mogilno - https://www.pogonmogilno.pl/ -

Borończyk: Czekaliśmy na nie wiadomo na co.

Trener Pogoni – Wiesław Borończyk mimo zwycięstwa z Cuiavią nie był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. W dodatku z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Karol Kopliński, a kapitan zespołu Mirosław Maciejewski otrzymał żółtą kartkę eliminującą go z meczu w Plewiskach.

Aż trzy punkty, bo po takiej grze należy się cieszyć właśnie z punktów, ale ja patrze troszeczkę innym wymiarem. To jest pierwsze zwycięstwo od kiedy jestem trenerem Pogoni, po tak słabym meczu 3 punkty. Bo z reguły Pogoń jakbyśmy sięgnęli historią z poprzedniej rundy, to mimo, że przypominam na odprawie mecze z Piastem Kobylinem, Notecianką zawodnicy próbują jak gdyby grać swoje i dzisiaj wyszło wszystko. W momencie kiedy gramy zespołem, który jest na ostatnim miejscu, ale ma ambicje jeszcze do tego zmiana trenera, jest zespół umotywowany. To my zamiast się zrehabilitować po tej porażce 1:5 z Polonią Środa, to czekaliśmy na nie wiadomo na co.

Sytuacje były, można było to wygrać wyżej, można było to zremisować. Trzeba przypomnieć, że Cuiavia nie wykorzystała rzutu karnego. Myślę, że spójrzmy trzeźwo na pewne sprawy, dzisiaj w zespole nie ma Błażeja Duszyńskiego, nie ma Antka Krajnyka – dwóch młodych zawodników, my bez nich praktycznie w tyłach nie istniejemy. Problemy są po to żeby je rozwiązywać za tydzień dostaną szansę zawodnicy, którzy dzisiaj patrzeli z boku. Jeżeli ktoś chce grać w Pogoni to musi pokazać to na treningu, musi pokazać walkę, zaangażowanie, chęć. Ja zawsze uważam, że w trudnych momentach zespół się mobilizuje.