Trener Pogoni Mogilno – Wiesław Borończyk udzielił wypowiedzi dotyczącej sobotniego meczu oficjalnej stronie Elany Toruń.
Jest pan zadowolony, że mecz zostanie rozegrany w Toruniu?
Wiadomo, że gra u siebie ma swoje uroki i atuty. Sam byłem pomysłodawcą przeniesienia tego meczu do Torunia, ponieważ rywalizacja bez publiczności nie ma sensu. Pusty stadion i teren budowy, to nie atmosfera do rozgrywania spotkań ligowych. Mecz na stadionie z kibicami jest o wiele atrakcyjniejszy.
Tracicie jednak atut własnego boiska.
Zdecydowanie Elana staje w uprzywilejowanej sytuacji. Jednak spotkanie przy pustych trybunach jest gorsze, niż mecz w Toruniu. Mój zespół przed rundą wiosenną ani razu nie był w szatni i na murawie na stadionie w Mogilnie.
Co Pan wie o “nowej” Elanie?
W tej chwili trudno powiedzieć mi coś o tym zespole, ponieważ połowy drużyny nie znam. Po meczu z Nielbą, mam jakieś informacje o nowych zawodnikach. Natomiast w mojej drużynie nie będzie mógł zagrać Mikołaj Plewa oraz Dawid Kierzek, ale mimo przeciwności stworzymy widowisko, a wynik jest sprawą otwartą.
W ostatnim meczu Pogoń przegrała w Lesznie z Polonią 0:1. Jak oceni Pan występ swojej drużyny?
Przegraliśmy ważny mecz, po błędzie indywidualnym, który kosztował nas utratę bramki i punktów. Sprawiedliwy byłby remis. Do straty gola mecz był bardzo wyrównany. Nawet stworzyliśmy więcej sytuacji. Niewykorzystane okazje się mszczą.
Teraz chcecie odbić się w Toruniu?
Do każdego meczu podchodzimy osobno i staramy się o komplet punktów. Wynik jest sprawą otwartą. Mimo że Elana jest niżej w tabeli, to kadrowo prezentuje się imponująco. Musimy pokazać duże zaangażowanie. Nie ukrywam, że w sobotę Elana będzie faworytem.
Jesienią Pogoń wygrała w Toruniu 3:1. O powtórkę z pierwszego meczu będzie trudno.
Zawsze uważam, że do każdego meczu trzeba podchodzić indywidualnie, bo jest inny. Wiadomo, że jeśli gra się przeciwko zespołowi, który się prowadziło daje dodatkowej motywacji. Zapowiada się ciekawe widowisko.
