Trener Wiesław Borończyk po meczu z Unią Swarzędz był bardzo zadowolony z wyniku. Pogoń pokonała 2:0 faworyzowany zespół gości
Mecz trudny, wiadomo Unia to trzeci zespół w tabeli, my gramy o utrzymanie. Każdy punkt zdobyty przez nas jest niezwykle cenny. Tutaj akurat do przerwy wykorzystaliśmy dwa błędy Unii, prowadziliśmy 2:0. Ale osobiście nie pamiętam kiedy przeżywałem tak mecz w szczególności drugie 45 minut. To było jednio z najtrudniejszych 45 minut w mojej przygodzie trenerskiej, bo stworzone przez nas niewykorzystane sytuacje, a piłkarskie porzekadło jest takie, że niewykorzystane sytuację się mszczą. Dzisiaj no akurat się nie zemściły. Chwała chłopakom bo zostawili na boisku dużo serca i myślę, że było to zasłużone zwycięstwo.
Niejednokrotnie grałem z Unią i pamiętam jak fajnie grała . Nie chce tu powiedzmy mówić o pewnych założeniach taktycznych , ale wiem w jaki sposób Unia grała i musiałem się zabezpieczyć. Stąd moja decyzja, że gramy jednym ofensywnym wysuniętym napastnikiem, dwoma ofensywnymi pomocnikami w szczególności Jackiem Wojciechowskim. A środek mieli zabezpieczać Malczewski z Maciejewskim. Myślę że to wyszło.
W składzie Pogoni zabrakło nominalnego środkowego obrońcy Damiana Kempskiego
Jest to uraz mięśniowy, dlatego wczoraj powiedział, że jest zdrowy 50 na 50. Dla mnie to zawodnik jest chory, bo nie może być tak 50 na 50, jakbym się zdecydował na jego grę to w każdej chwili jest ryzyko kontuzji. Wtedy bym musiał zrobić zmianę, lepiej poczekać i wyleczyć uraz. Damian przyda się w następnych meczach
