Jesienią wreszcie prawdziwym liderem zespołu był Damian Malczewski. Od czasu powrotu do Pogoni 30 letni pomocnik często był krytykowany przez kibiców za grę poniżej swoich możliwości. Jesień 2010 była jednak udana zarówno dla Damiana jak i całego zespołu Pogoni, która jako beniaminek zajmuje 4 lokatę w tabeli.
Radomir Kasiborski: Zdaniem mogileńskich kibiców jesienią wreszcie prezentowałeś się tak jak przystało na lidera zespołu. Bilans 6 goli i 6 asyst jest tego najlepszym dowodem. Jak Ty ocenisz swoją postawę w tym sezonie?
Damian Malczewski: Bardzo się cieszę, że kibice tak uważają. Cóż ja swoją postawą starałem się w zeszłej rundzie jak najwięcej pomagać drużynie. A że udało się strzelić kilka bramek, to tylko dobrze dla drużyny. Jeszcze przed nami runda rewanżowa, więc oby tak dalej.
Pogoń zajmuje przed rundą rewanżową dobrą 4 lokatę. Mimo tego można czuć lekki niedosyt, bowiem sporo punktów straciliście w spotkaniach, które powinny zakończyć się Waszą wygraną. Jak Ty ocenisz postawę bądź co bądź beniaminka tych rozgrywek?
Zgodzę się z tym, że można odczuć lekki niedosyt, ponieważ straciliśmy troszkę za dużo punktów z rywalami teoretycznie słabszymi od nas. Patrząc na całą poprzednią rundę jednak nasz wynik jako drużyny jest myślę pozytywny. Troszkę więcej szczęścia oraz skuteczności, i ta zdobycz punktowa mogła być większa.
Jakie plany macie przed rundą wiosenną? Pokusicie się mimo sporych strat do Brodnicy i Cuiavii o miejsce gwarantujące awans do III ligi już w tym sezonie?
Jak już wspomniałem wcześniej dużo punktów potraciliśmy ze słabszymi rywalami. Myślę, że te straty nie pozwolą nam włączyć się już w walkę o awans, lecz piłka jest tak nieprzewidywalna więc kto wie. Jeśli wiosną będziemy dobrze grać i zdobywać regularnie punkty to może pojawi się szansa… Na pewno będziemy walczyć o jak najlepsze miejsce na koniec sezonu.
Przygotowania do wiosny idą pełną parą czego potwierdzeniem są w miarę dobre wyniki spotkań sparingowych. Jakie znaczenie do nich wy przykładacie?
Sparingi są istotne ponieważ, to na nich każdy może pokazać na ile jest przydatny do zespołu. Mieliśmy silnych sparingpartnerów także to też jest dobre. Może ostatnie wyniki nie są pozytywne, ale jesteśmy w takim etapie okresu przygotowawczego, że czujemy małe zmęczenie, więc spokojnie oby do ligi.
Coraz większa liczba młodzieżowców zaczyna pojawiać się w pierwszym składzie zespołu. Twoim zdaniem za jakiś czas obecni młodzieżowcy zastąpią podstawowych graczy?
Taka jest naturalna kolei rzeczy, że młodzież wchodzi do zespołu i to bardzo cieszy! Zwłaszcza, że to są nasi chłopacy z Mogilna. Ale czy zastąpią starszych zawodników to się jeszcze okaże. Tylko najpierw niech włożą w to trochę chęci i pracy na treningach oraz meczach. Na pewno to zaowocuje! No, ale stara gwardia się nie da jeszcze zaznaczam.
Wiele osób widzi w Tobie przyszłego trenera drużyn młodzieżowych. Masz w planach podjąć się po karierze piłkarza wychowaniu nowego narybku piłkarskiego w Mogilnie, tak jak Twój ojciec i brat?
Nie będę ukrywać, że chciałbym po swojej “przygodzie” z piłką zająć się szkoleniem młodzieży, ale póki zdrowie pozwala to jeszcze trochę “pokopię”.
Co chciałbyś jeszcze zmienić na plus w Pogoni?
Z pewnością chciałbym i zresztą nie tylko ja, aby jeszcze więcej kibiców chodziło na nasze mecze. My będziemy robić wszystko w przyszłej rundzie, aby zachęcić ich naszymi wynikami. Może później także pojawią się jakieś firmy bądź osoby, które będą chciały wesprzeć klub! Obecnie klub został bardzo dobrze poukładany przez prezesa Sławomira Woźniaka i warto, aby o tym było wiadomo!!! Pozdrawiam wszystkich kibiców i sympatyków Pogoni!
Dziękuje za rozmowę!