- Pogoń Mogilno - https://www.pogonmogilno.pl -

Dramatyczna wygrana

Tak ciężkiego spotkania w Janowcu chyba nikt się nie spodziewał. Tuż przed spotkaniem okazało się, że spóźni się awizowany w pierwszym składzie Robert Szutkowski a już w 6 minucie czerwoną kartkę dostał Krzysztof Kaźmierczak. Ostatecznie Pogoń wygrała jednak 2-1 i zdobyła bezcenne punkty, które w kontekście kilku innych wyników  środowych spotkań mogą okazać się ważne w końcowej tabeli.

Już od kilku dni było wiadome, że mogilnianie mają spore problemy kadrowe. Kontuzjowani są podstawowi zawodnicy: Tomasz Gorgoń, Dawid Deresiewicz i Mariusz Konopiński a obowiązki zawodowe zatrzymały Szymona Wypijewskiego i Adama Waneckiego. Na domiar złego wciąż treningów nie wznowił Adrian Pluciński. Pogoniści rozpoczęli mecz z trenerem Arkadiuszem Glazą w środku pola i duetem Robert Matelski – Leszek Owczarzak w przodzie. Trzeba oczywiście dodać, że pogoniści grali w osłabieniu wciąż oczekując przybycia Szutkowskiego, który był wpisany w protokół. W przypadku wykreślenia go nie mógłby już zagrać w tym spotkaniu, dlatego sztab szkoleniowy Pogoni podjął taką a nie inną decyzję.

Już w 1 minucie „Matel” mógł zdobyć bramkę. Idealnie w tempo zagrał mu Damian Malczewski, ale niestety nasz napastnik źle przyjął piłkę i obrońcy zdążyli z interwencją. Cztery minuty później przed swoją okazją stanął grający jesienią w Mogilnie Maciej Rabinek, ale na szczęście został w ostatniej chwili zablokowany. Chwilę później Michał Zaworski urwał się skrzydłem, Mikołaj Kleczewski nie zatrzymał gracza gospodarzy a wybiegający z bramki „Kaziu” sfaulował pomocnika Sparty. Sędzia pokazał za to zagranie czerwoną kartkę i na boisku musiał zameldować się Tomasz Wachowiak, który zmienił Owczarzaka. Z wolnego przymierzył Rabinek, ale „Wachu” pewnie wybronił to uderzenie. W 11 minucie z boku dośrodkował Przemysław Kozłowski, ale z interwencją zdążył Leszek Arent i gospodarze wywalczyli tylko rzut rożny. Dwie minuty później za faul na Malczewskim żółtą kartkę ujrzał Dawid Junczewski. Z wolnego dośrodkował Mirosław Maciejewski a głową gola na 1-0 zdobył Arkadiusz Glaza. W 16 minucie Mateusz Głowski zdobył wyrównującego gola, ale sędzia słusznie odgwizdał spalonego. Dopiero w 21 minucie na boisku zameldował się „Szutek” a w międzyczasie dobry strzał z dystansu Bartłomieja Czaplewskiego zdołał sparować Mateusz Piekarski. W 36 minucie ponownie w dobrej sytuacji znalazł się Rabinek, ale głową uderzył nad bramką Pogoni. Po chwili swoją szansę z rzutu wolnego tuż przed polem karnym miał Glaza, ale wycelował prosto w mur złożony z graczy Sparty. W 43 minucie niemal z połowy boiska na uderzenie z wolnego zdecydował się Malczewski, ale z trudem zdołał wybronić to Piekarski. Tuż przed końcowym gwizdkiem nieudany drybling Wachowiaka skończył się stratą piłki, ale na szczęście zdołał wrócić do bramki i złapać zmierzającą do bramki futbolówkę. Po wznowieniu gry dobre zagranie do Malczewskiego zakończyło się golem na 2-0. Mimo faulu od tyłu nasz zawodnik zdołał oddać strzał i piłka tuż pod łokciem Piekarskiego znalazła się w siatce. Wynik 2-0 do przerwy mimo gry w 9 do 21 minuty zasługiwał na duże brawa.

W drugiej połowie uwidoczniła się przewaga gospodarzy. W 54 minucie ponownie niecelnie uderzył Rabinek, ale już w 56 minucie było 1-2. Dośrodkowanie z wolnego celną główką wykończył Paweł Podlewski. Cztery minuty później z dystansu obok bramki przymierzył Paweł Kadłubowicz a rajd prawym  skrzydłem Kamila Juszczaka zakończył się złym dośrodkowaniem. W 65 minucie z rzutu wolnego uderzył Malczewski a grający od początku drugiej połowy Wojciech Lauber „wypluł” piłkę przed siebie. Niestety zabrakło któregoś z pogonistów by dobić to uderzenie…Po chwili ze świetną kontrą wyszli pogoniści, ale grający z konieczności mimo kontuzji Deresiewicz zmarnował „setkę”. 76 minuta przyniosła aż trzy sytuacje świetnie dysponowanemu tego dnia Damianowi Malczewskiemu. Wpierw jego strzał z dystansu minimalnie minął słupek bramki Laubera a w kolejnej akcji dwa razy zdołał go zatrzymać golkiper z Janowca. W odpowiedzi z dystansu przymierzył Juszczak, ale „Wachu” był na posterunku. W 80 minucie na boisku zameldował się Dariusz Lewandowski, który zmienił potwornie zmęczonego Glazę. Ta zmiana mogła ostatecznie dobić graczy Sparty, bowiem grający kontry mogilnianie stworzyli „Siwemu” kilka świetnych okazji. Niestety wracający po niemal 2 letniej przerwie napastnik nie czuje jeszcze zbyt dobrze piłki i zmarnował swoje sytuacje. W 92 minucie po kolejnym ostrym faulu na Malczewskim arbiter wreszcie pokazał czerwony kartonik za drugą żółtą Junczewskiemu. Trzeba uczciwie dodać, że główny arbiter był zbyt pobłażliwy dla gospodarzy, którzy 8 krotnie bezpardonowo „kosili” naszego pomocnika.

Końcowy wynik 2-1 można uznać za sprawiedliwy. Grający w przewadze gospodarze nie potrafili tego wykorzystać a na dodatek mieli znacznie mniej okazji niż Pogoń. Nasz zespół pokazał wielki hart ducha grając całe spotkanie w osłabieniu, ale na szczęście pozostawiony na boisku wielki wysiłek nie poszedł na marne. Świetne zawody rozegrali szczególnie trener Arkadiusz Glaza i harujący na całym boisku Damian Malczewski. To spotkanie pozwoli z pewnością na większy spokój w kolejnych spotkaniach, bowiem pogoniści pokazali, że potrafią przezwyciężać spore trudności. Przed nami mecze z Jagiellonką  Nieszawa, Notecią Łabiszyn i Gopłem Kruszwica, które najprawdopodobniej zadecydują o awansie do IV ligi.

Sparta Janowiec Wielkopolski – Pogoń Mogilno 1-2 (0-2)

bramki: 56’ Podlewski (głową) – 13’ Glaza (głową), 45’ Malczewski
Sparta: Mateusz Piekarski (46’ Wojciech Lauber),  Dawid Junczewski cz.k (2 x ż.k), Przemysław Różnowski ż.k, Przemysław Kozłowski, Przemysław Nitka, Kamil Juszczak, Michał Zaworski, Mateusz Głowski, Paweł Kadłubowicz, Paweł Podlewski ż.k, Maciej Rabinek
Pogoń: Krzysztof Kaźmierczak cz.k, Leszek Arent, Mikołaj Kleczewski, Arkadiusz Glaza (80’ Dariusz Lewandowski), Bartłomiej Czaplewski, Robert Szutkowski (88’ Wiktor Mrówczyński), Damian Malczewski, Błażej Duszyński, Leszek Owczarzak (6’ Tomasz Wachowiak), Robert Matelski (56’ Dawid Deresiewicz)