
Mimo strzelonej bramki stoper Pogoni Leszek Arent nie miał zbytnio powodów do radości. Po przegranej w zeszłym tygodniu z Cuiavią Inowrocław doszła porażka z Krajną Sępólno Krajeńskie.
Posiadamy przez całe 90 minut ogromną przewagę, ale znów przegrywamy. Mamy kilka dobrych sytuacji w końcówce spotkania i znów nic nie trafiamy. Kolejny rywal, który przyjeżdża do Mogilna broni się 6-7 graczy i przez to ciężko nam skonstruować dobrą akcję. My popełniamy dwa błędy w obronie i rywal strzela z niczego dwa gole. W ten sposób uciekają nam punkty a jak trudno się gra na wyjazdach każdy wie. Musimy teraz zrobić swoje w Inowrocławiu i wygrać z Goplanią. W imieniu zespołu zapraszam kibiców na mecz i obiecuję, że zrobimy wszystko by wygrać to spotkanie.