- Pogoń Mogilno - https://www.pogonmogilno.pl/ -

Ostrowski:Zespół przeciwnika dostał dwa prezenty

Trener Unii Swarzędz Jakub Ostrowski po meczu z Pogonią niemiał zbyt wesołej miny. Jego zespół popełnił błędy, które pozwoliły Pogoni na odniesienie zwycięstwa. Unia nie potrafiła znaleźć sposobu na mogileński zespół, pierwszy strzał oddała dopiero w 35 minucie. Mimo, ze Unia przed meczem w Mogilnie zajmowała trzecią pozycję tabeli to broniąca się przed utrzymaniem Pogoń stworzyła sobie więcej dogodnych sytuacji do zdobycia bramki.

Myślę, że do momentu pierwszego błędu jaki się pojawił w środkowej części czasu gry pierwszej połowy, gdzie zagranie jednego obrońcy sprokurowało wyjście sam na sam zawodnika Pogoni. To była jedna bramka, później indywidualny błąd i w konsekwencji druga bramka. No, OK takMożna się z tym zgodzić, że mecz wyglądał tak  jak wyglądał, ale była to konsekwencja wyniku jaki się wytworzył  już na początku meczu. Ale póki bramka dla zespołu Pogoni niepadła to my kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. Dwie bramki do tyłu spowodowały w konsekwencji bardziej ofensywną grę z naszej strony i poluzowane szyki obronne zredukowane do trzech obrońców.  No  i wyglądało to tak jak wyglądało.

Tak się to ułożyło trudno się szybko  pozbierać po dwóch szybko straconych bramkach, gdzie to ty jesteś odpowiedzialny za to a nie zespół przeciwnika, który dostał dwa prezenty. Faktycznie w 35 minucie mieliśmy pierwszą bramkową sytuację. Ale próbowaliśmy do końca zredukować wynik. Później zmieniliśmy troszkę ustawienie, było więcej akcji w polu karnym przeciwnika, ale nie udało się tego gola zdobyć i tak się to skończyło. Nie mogliśmy zostać na swojej połowie, bronić wyniku, żeby nie przegrać 3:0 Bo nie o to chodziło, naszym zadaniem było odrobić ten wynik i dlatego tak to wyglądało. Więcej zawodników było zaangażowanych w grę ofensywną . Dlatego zespół Pogoni wychodził z kontratakami.

Dla Unii, która w 11 kolejce pokonała lidera rozgrywek Ostrovię Ostrów Wielkopolski  była to druga ligowa porażka z rzędu.

Można by to nazwać zadyszką formy, ale doskonale wiemy jakie są przyczyny tego wszystkiego musimy nad tym w najbliższym tygodniu popracować . Każdy może mieć słabszą chwilę, ale trafiło to w tym momencie na nas, ale musimy się jak najszybciej pozbierać, żeby w kolejnym meczu walczyć już o zwycięstwo i pokazać jak najlepszą grę.