Pogoń sprawiła miłą niespodziankę i po dwóch golach Karola Koplińskiego i trafieniu Przemysława Kędziory pokonała 3:1 wyżej notowany Start Warlubie.
Zespół Startu przyjechał do Mogilna mocno osłabiony brakiem zawodników chorych na grypę żołądkową. Na ławce rezerwowych była tylko trójka zawodników.Trener Wiesław Borończyk nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Krajnyka, Kierzka, Malczewskiego i Polaszewskiego.
Pogoń od początku atakowała, jednak to Start mógł pierwszy zdobyć bramkę – po rzucie rożnym i uderzeniu Przemysława Suleja piłkę z linii bramkowej wybijał Mikołaj Plewa. Pogoń przejęła ponownie inicjatywę i od 14 minuty prowadzała 1:0. Po akcji Jacka Wojciechowskiego i precyzyjnym dośrodkowaniu Krzysztofa Szala uderzeniem głową bramkę zdobył Przemysław Kędziora. Ten sam zawodnik niecałą minutę później ponownie uderzał głową na bramkę tym razem piłka nie znalazła drogi do bramki.
W 22 minucie Pogoń podwyższyła na 2:0 – po podaniu Jacka Wojciechowskiego Karol Kopliński przełożył sobie piłkę na lewą nogę i skierował piłkę do siatki obok bezradnego bramkarza.
Pogoń nie zaprzestała na tym i w 36 minucie po faulu Domżalskiego rzut wolny wykonywał Plewa, piłka po jego dośrodkowaniu trafiła wprost na głowę Kędziory i tylko kapitalnej interwencji bramkarza Mateusza Wiśniewskiego zespół przyjezdny nie stracił kolejnej bramki.
W końcówce pierwszej połowy Start zepchnął Pogoń do defensywy jednak Wachowiak zachował czyste konto.
W drugiej połowie Pogoń nastawiła się na kontrataki, a Start z każdą minutą coraz bardziej się odkrywał. Pogoń z powodzeniem broniła korzystnego rezultatu aż do 70 minuty. Obrońcy Pogoni zaspali przy rzucie rożnym co wykorzystał Przemysław Sulej zdobywając kontaktową bramkę.
W 83 minucie bardzo aktywny na skrzydle w tym meczu Jacek Wojciechowski dośrodkował do Szala, ten nie mając za dużo miejsca na strzał zgrał przed pole karne do Karola Koplińskiego, który silnym uderzeniem przy samym słupku podwyższył na 3:1.
Pogoń kończyła mecz w dziesięciu w doliczonym czasie gry swoją 2 żółtą kartkę obejrzał wprowadzony w 78 minucie na boisko Patryk Straszewski.
Na ostatnie minuty trener Wiesław Borończyk wprowadził dwóch debiutantów – Waldemara Wojciechowskiego i Krzysztofa Kaźmierczaka. Ten pierwszy jest bratem Jacka i na co dzień gra w juniorach starszych. Z kolei dla 3 bramkarza Pogoni był to debiut w polu i III lidze. W 95 minucie „Kaziu” był bliski wpisania się na listę strzelców.
Na trybunach zasiadł prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej i zarazem wiceprezes PZPN Eugeniusz Nowak. Jego obecność przytłoczyła sędziego zawodów Michała Sobczaka z Bydgoszczy, który pokazał aż 10 żółtych kartek w tym aż 7 dla Pogoni. W następnym meczu za kartki pauzować będą Błażej Duszyński i Tomasz Gorgoń.
Za tydzień (sobota 12:00) Pogoń podejmować będzie na własnym boisku lidera III ligi Sokoła Kleczew.
Pogoń Mogilno 3:1 (2:0) Start Warlubie
Bramki: Przemysław Kędziora 14′(głową), Karol Kopliński 22′ i 83′ – Przemysław Sulej 70′
Żółte kartki: Błażej Duszyński, Przemysław Gorgoń, Mirosław Maciejewski, Mikołaj Plewa, Patryk Straszewski (czerwona za dwie żółte) – Robert Frasz, Grzegorz Domażalski, Szymon Maziarz
Sędzia: Michał Sobczak (Bydgoszcz)
Pogoń Mogilno: Tomasz Wachowiak, Błażej Duszyński, Marcin Dworacki, Tomasz Gorgoń, Filip Jagielski, Jacek Wojciechowski (93′ Kaźmierczak), Mirosław Maciejewski, Mikołaj Plewa (92′ W.Wojciechowski), Karol Kopliński (89′ Czaplewski), Przemysław Kędziora (80′ Straszewski), Krzysztof Szal
