- Pogoń Mogilno - https://www.pogonmogilno.pl -

Remis w hicie kolejki.

   Hitem 17. kolejki  IV ligi kujawsko – pomorskiej był pojedynek lidera tabeli z wiceliderem. W Mogilnie Pogoń podejmowała Unię Solec Kujawski. Stawka tego spotkania i piękna pogoda przyciągnęły prawie 700 kibiców na trybuny. Końcowy wynik 1-1 powoduje, że mogilnianie utrzymali nad rywalami pięć punktów przewagi.

   Początek meczu należał do gospodarzy, którzy odpowiednio ustawieni nie pozwalali na oddanie strzału przez ofensywnie grających gości. Sami za to przeprowadzali szybkie akcje, które kończyły się faulami graczy Unii, po których pogoniści zyskiwali rzuty wolne. W 3 minucie dobre dośrodkowanie Łukasza Kempskiego trafiło pod nogi jednego z obrońców gości, który zdołał ją ostatecznie wybić z pola karnego. Trzy minuty później lewą stroną pociągnął Krzysztof Szal, który minął obrońcę Unii i dośrodkował w kierunku nadbiegającego Jacka Wojciechowskiego.   Skrzydłowego Pogoni zdołał ubiec jeden z rywali, ale futbolówka trafiła pod nogi Błażeja Duszyńskiego, ale jego uderzenie powędrowało wysoko nad bramką Mateusza Skibińskiego. W 13 minucie kolejny raz z wolnego przymierzył młodszy z braci Kempskich, ale piłka wylądowała w rękawicach Skibińskiego. W 19 minucie było już 1-0 dla Pogoni. Dobre przejęcie piłki w środku pola zapoczątkowało akcję Wojciechowskiego, który dograł do wbiegającego na skrzydle Damiana Malczewskiego. Doświadczony mogileński pomocnik dośrodkował piłkę na bliższy słupek, gdzie Szal zdołał ubiec bramkarza z Solca i wpakował ją spokojnie do siatki. Strata bramki nie obudziła gości, którzy nie mogli przedrzeć się przez mądrze grającą defensywę Pogoni. Dopiero w 38 minucie celny strzał głową oddał Valentin Dah, ale ładną obroną popisał się Adam Wanecki. Dwie minuty później prosty błąd defensywy gości powinien przynieść Pogoni drugiego gola. Niestety Szal zamiast odgrywać zdecydował się na słabe uderzenie z 20 metrów i Skibiński mógł odetchnąć z ulgą. Chwilę później szczęścia z wolnego szukał Damian Kempski, ale piłka minęła słupek. W 43 minucie zza pola karnego przymierzył Maciej Kowalczyk, ale Wanecki na raty wyłapał futbolówkę.  

   Drugą połowę z większym animuszem rozpoczęli goście, którzy śmielej zaatakowali, co jak się później okazało przyniosło im bramkę. W 54 minucie na próbę lobowania bramkarza z Solca zdecydował się Malczewski, ale Skibiński zdołał wyłapać piłkę. Kilka minut później niecelne uderzenia z dystansu Antoniego Krajnyka i Malczewskiego nie mogły wyrządzić krzywdy graczom Unii. W odpowiedzi w 61 minucie z rzutu wolnego z odległości 25 metrów w poprzeczkę trafił Michał Murach. Cztery minuty później było już 1-1. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową do siatki piłkę skierował Szymon Raczyński. Stracona bramka nie zmieniła obrazu gry w wykonaniu mogileńskich graczy, którzy całkowicie oddali pole gry rywalom i nawet szybkie kontry nie mogły przynieść efektu, bowiem duet Malczewski – Szal był skazany na porażkę w starciu z blokiem obronnym Unii. Trochę ożywienia do gry wniósł Karol Kopliński, który już pięć minut po wejściu na boisko mógłby się cieszyć z gola. Niestety po dobrej indywidualnej akcji Szal zbyt mocno dośrodkował i piłka minęła Koplińskiego w polu karnym. W 80 minucie po dobrej kontrze Bartłomiej Czaplewski odegrał do Koplińskiego, który jednak popisał się niedokładnym odegraniem i zmarnował tym samym dogodną okazję mogilnian. W 89 minucie bezpośrednio z rzutu rożnego piłkę do bramki skierował jeden z graczy z Solca, ale chwilę wcześniej arbiter przerwał grę odgwizdując faul na Waneckim i słusznie nie uznał gola. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1-1.

Z przebiegu spotkania wynik 1-1 wydaje się być sprawiedliwym rozstrzygnięciem, ale można mieć zastrzeżenia do pogonistów o grę w drugiej połowie. Gdyby zagrali tak jak w pierwszej połowie pewnie by wygrali to spotkanie i odskoczyli rywalom na 8 punktów w tabeli. Remis był wprawdzie planem minimum na to spotkanie i cel został osiągnięty, ale żal straconej okazji na powiększenie przewagi. Z taką grą jak w pierwszych 45 minutach sobotniego spotkania można jednak optymistycznie patrzeć na perspektywę awansu do III ligi. Jak bardzo w Mogilnie czeka się na ten sukces można było zauważyć na trybunach, gdzie liczba ponad 700 kibiców stanowi największą frekwencję na boiskach IV ligi. Kolejne spotkanie w Radziejowie będzie okazją do uzyskania cennych trzech punktów i postawienia kolejnego kroku w drodze do awansu.

Pogoń Mogilno – Unia Solec Kujawski 1-1 (1-0)

bramki: 19’ K. Szal – 65’ Raczyński (głową)

Pogoń: Wanecki, Duszyński, Arent, D. Kempski, Ł. Kempski żk, J. Wojciechowski (73’ Kopliński), Krajnyk (79’ Laks), Maciejewski, Czaplewski (81’ Plewa), Malczewski (81’ Szyszkowski), K. Szal.

Unia: Skibiński, Kacprzak, Rudziński, Frasz, Kowalczyk, Mędlewski (31’ Murach), Jaworski, Raczyński, Nytko (60’ Szkaradek), Dudu Ndao, Dah.