Pogoń Mogilno zremisowała z Włocłavią Włocławek 0:0. Mogilnienie grali od 42 minuty z przewagą jednego zawodnika po drugiej żółtej kartce dla Marcina Piotrowskiego.
Mecz mimo, że grały ze sobą lider – Pogoń Mogilno i trzeci zespół w tabeli – Włocłavia nie cieszył się dużym zainteresowaniem kibiców. Na trybunach stadionu we Włocławku zgromadziło się tylko 200 widzów, w tym 30 z Mogilna.
Pierwsze minuty przebiegały pod dyktando Pogoni, jednak brakowało groźnych strzałów w światło bramki, a wszystkie dośrodkowania wyłapywał bramkarz miejscowych.
W 21 minucie Adam Wanecki ubiegł na przedpolu Mateusza Tłuchowskiego wybijając piłkę na aut. Po chwili jeden z zawodników miejscowych oddał mocny strzał obok bramki.
Mogilnienie odpowiedzieli akcją Koplińskiego z 25 minuty. Niestety zbyt długo zwlekał on z podaniem do niepilnowanego na osiemnastym metrze Bartłomieja Czaplewskiego.
W 31 minucie Czaplewski przy próbie strzału był faulowany przed bramką Włocłavii. Sędzia nie zdecydował się jednak na podyktowanie jedenastki. W tej samej akcji próbował strzelać jeszcze Krzysztof Szal, jednak jego uderzenie bramkarz wybił na rzut rożny.
Najbardziej kontrowersyjna sytuacja tego meczu miała miejsce w 34 minucie. Po uderzeniu Haberskiego piłka trafiła w rękę strojącego na linii bramkowej Damiana Kempskiego. Sędzia tak jak trzy minuty wcześniej nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.
Podrażniona Włocłavia mogła, z raczej powinna zdobyć bramkę dwie minuty później. Mateusz Tłuchowski wyszedł sam na sam z Waneckim i ku rozpaczy miejscowych kibiców z niespełna osiemnastu metrów uderzył obok słupka.
Od 42 minuty Pogoń grała z przewagą jednego zawodnika – za 2 żółtą kartkę sędzia usunął z boiska Marcina Piotrowskiego.
W drugiej połowie Pogoń mimo gry w przewadze nie potrafiła sobie strwożyć klarownych sytuacji, a Włocłavia umiejętnie się broniła wyprowadzając co kilka minut groźnie kontrataki.
W zespole Pogoni widoczny był brak Jarosława Plewy. Brakowało szybkości akcji i podań na czyste pozycje.
Remis jest dla Pogoni satysfakcjonującym wynikiem, jednak zespół Arkadiusza Glazy mógł pokusić się o pełną pulę. Teraz pogonistów czekają dwa spotkania na własnym boisku z Flisakiem Złotoria i Gopłem Kruszwica.
Pogoń Mogilno: Adam Wanecki, Błażej Duszyński-żk, Leszek Arent, Damian Kempski, Łukasz Kempski, Rafał Laks (82’ Tomasz Gorgoń) , Mirosław Maciejewski, Damian Malczewski, Karol Kopliński (72’ Wiktor Mrówczyński) , Bartłomiej Czaplewski (88’ Hubert Bembenek) , Krzysztof Szal