W derbach powiatu mogileńskiego bezsprzecznie lepsi od Kujawianki Strzelno okazali się piłkarze Pogoni Mogilno, wygrywając pewnie i zasłużenie 3-0. Tym samym udanie zrewanżowali się za jesienną porażkę w Mogilnie i odrobili kolejne punkty do liderującej Kujawianki. Pogoniści zaprezentowali się co najmniej o klasę lepiej od rywali za co odebrali zasłużone brawa od strzeleńskiej publiczności.
To spotkanie budziło emocje już od dłuższego czasu. Mogileńscy kibice długo nie potrafili zapomnieć o jesiennej porażce aż 0-3 w Mogilnie. Inna sprawa, że Kujawiance wtedy dopisało sporo szczęścia. Skuteczne murowanie bramki i gra z kontry bardzo opłaciło się wtedy ekipie ze Strzelna. Podobnie miało być w rewanżu. Ironią losu jest jednak fakt, że to podopieczni Arkadiusza Glazy wygrali to spotkanie grą z kontry!!!
Oba zespoły zagrały niemal w pełnych składach. W Pogoni wciąż niestety nie może zagrać Antoni Krajnyk, który z racji wieku (nie ma skończonych 16 lat) nie został dopuszczony do rozgrywek przez KPZPN. Po pauzie z powodu kartek wrócił do gry Dawid Deresiewicz a Mikołaj Kleczewski zdołał wyleczyć kontuzję. Od początku meczu było widać, że to goście tym razem będą próbowali grać z kontry. Już w 8 minucie golkiper Kujawianki – Tomasz Młynarek – został po raz pierwszy tego dnia zmuszony do sprintu. Dalekie podanie za plecy obrońców otrzymał Bartłomiej Czaplewski, ale niestety został uprzedzony przez Młynarka. Chwilę później w identycznej sytuacji znalazł się Deresiewicz, ale znów szybszy był Młynarek. Taka gra bardzo odpowiadała pogonistom, bowiem gospodarze grali bez jakiegokolwiek pomysły na grę. W 11 minucie kolejne dalekie podanie tym razem w kierunku Tomasz Gorgonia i znów do sprintu został zmuszony bardzo czujny Młynarek. W 14 minucie już nic nie uchroniło Kujawianki przed stratą gola. Z rzutu rożnego dośrodkował „Dereś” a uderzona w zamieszaniu futbolówka została zatrzymana ręką na linii bramkowej przez jednego z obrońców. Do bezpańskiej piłki dopadł Robert Szutkowski i z bliska pewnie wpakował ją do siatki. Było 1-0 a „Szutek” mógł zadedykować gola swojemu kilkumiesięcznemu synkowi – Kubusiowi. Bardzo szybko Kujawianka mogła odpowiedzieć golem, ale świetnie interweniował Adam Wanecki. Po chwili popis nieporadności po raz kolejny pokazali gospodarze, którzy zamiast pewnie wykorzystać swoją okazję „wywalczyli” tylko rzut rożny. W 17 minucie w świetnej okazji znalazł się Czaplewski, ale ku swojemu zdumieniu sędzia odgwizdał jego faul na jednym z obrońców…W 22 minucie z rzutu wolnego przymierzył Maciej Banaszak, ale pewnie interweniował „Wanda”. Cztery minuty później popis walki i zawziętości pokazał Damian Malczewski, który wywalczył wydawało się straconą już piłkę. Szkoda, że tylko nikt nie zamykał akcji z drugiej strony, bowiem dośrodkowanie padło łupem graczy Kujawianki…W 28 minucie padła druga bramka. Dalekim podaniem popisał się Mirosław Maciejewski a Gorgoń uderzeniem głową wpakował piłkę prosto w „okno” bramki Młynarka. Strzeleńscy kibice zamarli, bowiem przed tym spotkaniem spodziewali się pewnej wygranej swoich pupili. Jakaby tego było mało, to w 34 minucie rozstrzygnęły się losy meczu. Kolejne dalekie podanie za linię obrony w kierunku „Deresia” zakończyło się ewidentnym faulem Młynarka na naszym napastniku. Sędzia bez chwili wahania pokazał golkiperowi Kujawianki zasłużoną czerwoną kartkę. Trener Edward Abram musiał wpuścić na boisko rezerwowego bramkarza – Przemysława Tomaszewskiego, który zastąpił Artura Zaborowskiego. Popularny „Pulpet” na dzień dobry popisał się świetną interwencją przy rzucie wolnym wykonanym przez Malczewskiego. W 44 minucie powinno być 3-0. „Goro” minął Tomaszewskiego i mając przed sobą tylko pustą bramkę trafił w boczną siatkę…W 45 minucie Banaszak sfaulował Czaplewskiego. „Karamba” niestety zareagował nerwowo i odepchnął rywala za co powinien ujrzeć czerwony kartonik. Na szczęście dla Pogoni cały ten incydent zakończył się żółtymi kartkami dla obu graczy. Chwilę później po wrzutce z wolnego Malczewskiego głową uderzał Deresiewicz, ale piłka minimalnie minęła słupek…W doliczonym czasie pierwszej połowy swoją okazję miał jeszcze Radosław Malinowski, ale uderzył nad bramką. Do przerwy Pogoń zasłużenie prowadziła 2-0 będąc zespołem zdecydowanie lepszym. Uczciwie też trzeba dodać, że gdyby nie Młynarek to Kujawianka przegrywałaby pewnie co najmniej 0-5…
Druga połowa rozpoczęła się od zmiany. Za Czaplewskiego z obawy by nie ujrzał czerwonego kartonika na boisku zameldował się Robert Matelski. Gospodarze nie mając już nic do stracenia ruszyli do zdecydowanych ataków. W 50 minucie Krzysztof Ostojski posłał piłkę po wolnym nad bramką. Sześć minut później dobrze zachowął się Leszek Arent, który w porę przerwał groźną kontrę Kujawianki. Po dośrodkowaniu z rożnego uderzył Stanisław Namieśnik, ale znowu dobrą interwencją popisał się Wanecki. W 61 minucie po raz kolejny pewnie interweniował nasz golkiper a swojej szansy nie wykorzystał tym razem Malinowski. W 66 minucie można było powiedzieć, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Wprawdzie idealnej sytuacji nie wykorzystał Matelski, ale futbolówka trafiła pod nogi „Deresi” o ten już wiedział co z nią uczynić. Tym samym zdobył swoją 12 ligową bramkę w tym sezonie! Wynik 3-0 rozwiewał już ostatecznie wątpliwości odnośnie tego, kto wygra to spotknie. W 70 minucie powinno być 3-1. Malinowski mając przed sobą tylko Waneckiego, głową uderzył wprost w naszego bramkarza i piłka znalazła się za linią końcową boiska. Chwilę później kolejną sytuację miał Matelski, ale niestety źle rozegrał tą akcję. Nieźle też w bramce gospodarzy spisywał się Tomaszewski, który pewnie wyłapał dobre dośrodkowanie Szutkowskiego. W 75 minucie Kujawianka wyszła z kontrą i gdyby nie Wanecki Damian Lewandowski pewnie by zdobył gola. W 78 minucie „Pulpeta” uratował Ostojski, który zdołał wybić w ostatniej chwili futbolówkę na rzut rożny po kolejnym zagraniu „Szutka”. W 82 minucie pogoniści sami sobie sprokurowali groźną sytuację. Wanecki za krótko odegrał po ziemi i piłkę przejął Lewandowski. Inną sprawą pozostaje pytanie czemu mając tak dogodną sytuację przymierzył obok słupka…W kolejnej akcji Sebastian Warzecha główkował nad poprzeczką by parę minut później Ostojski powtórzył ten „wyczyn”. Dobić gospodarzy mogilnianie jeszcze mogli w doliczonym czasie. Wpierw „Pulpet” dobrze odczytał próbę przelobowania go przez Deresiewicza a po chwili z trudem wybronił strzał „Oczka”.
Pogoń ostatecznie wygrała tylko i aż 3-0 będąc zespołem piłkarsko zdecydowanie lepszym. Po raz kolejny nasz zespół pokazał, że będzie gryzł każdy metr murawy. Braku ambicji i woli walki nie można odmówić nikomu z pogonistów, co bardzo cieszy. Gospodarze jak na lidera nie pokazali nic i można odnieść wrażenie, że bazowanie na samym szczęściu raczej im awansu nie przyniesie. Tym bardziej, że w czasie trwania pierwszej połowy zawodników ze Strzelna już łapały skurcze…Szkoda także, że po bramce na 2-0 na boisko poleciała butelka, czego nie chciał zauważyć ani sędzia główny ani boczny. Oby takie incydenty więcej się nie powtórzyły. W najbliższą sobotę o 15:00 czeka nas kolejne derbowe spotkanie, tym razem z Tarantem Wójcin. Z powodu żółtych kartek na pewno nie ujrzymy na boisku Czaplewskiego i Maciejewskiego, którzy muszą odpokutować swoje przewinienia.
Kujawianka Strzelno – Pogoń Mogilno 0-3 (0-2)
gole: 14′ Robert Szutkowski, 28′ Tomasz Gorgoń, 66′ Dawid Deresiewicz
czerwon kartka: 34′ Tomasz Młynarek (Kujawianka) – faul poza polem karnym
Kujawianka: Tomasz Młynarek czk – Stanisław Namieśnik, Krzysztof Ostojski, Wiktor Kinowski, T. Warzecha – Damian Lewandowski żk, Maciej Banaszak żk, Artur Zaborowski (34′ Przemysław Tomaszewski), S. Warzecha (kpt) – Radosław Malinowski, Bartosz Pawliński (73′ Karol Kopliński)
Pogoń: Adam Wanecki, Mirosław Maciejewski żk, Adrian Pluciński żk, Duszyński Błażej, Leszek Arent, Dawid Deresiewicz, Damian Malczewski (89′ Wiktor Mrówczyński), Mariusz Konopiński żk, Robert Szutkowski (82′ Mikołaj Kleczewski), Bartłomiej Czaplewski żk (46′ Matelski), Tomasz Gorgoń (72′ Leszek Owczarzak)