Polonia Leszno prowadzona przez Jerzego Rodlewskiego pokazała się z bardzo dobrej strony. Młody leszczyński zespół był dla Pogoni równorzędnym rywalem i okazał się bardzo dobrze ustawioną drużyną. Trener gości nie był jednak do końca zadowolony z gry swojego zespołu
Zaspaliśmy w drugiej połowie ewidentnie przy pierwszej bramce , a druga była konsekwencją pierwszej, bo było widać, że wszyscy przestali grać, cała defensywa przestała funkcjonować . Przy pierwszej bramce fatalnie się zachowaliśmy – wjechał w pole karne, oddał do środka, daliśmy się po prostu w dziecinny sposób ograć. Natomiast druga bramka – zawodnicy sygnalizowali, że była pozycja spalona. Trudno mi tu cokolwiek na ten temat powiedzieć bo zupełnie z innej strony stałem. Ale to też ich nie usprawiedliwia. Dlatego myślę, że tych aspektach defensywnych przegraliśmy dzisiejsze spotkanie. Tak jak w pierwszej połowie można być zadowolonym z konsekwencji, z realizacji założeń taktycznych, tak w drugiej połowie zawiedliśmy w linii defensywy przede wszystkim. No a trzy sytuacje niewykorzystane sam na sam też o czymś świadczą. Wynik jak najbardziej sprawiedliwy, przeciwnik to co miał wykorzystał, a my nie potrafiliśmy nawet w najdogodniejszych sytuacjach stworzonych wykorzystać sytuacji strzeleckiej w związku z tym trzy punkty zostają u gospodarzy.
To jeszcze nie jest naszeostatnie słowo, które w tym momencie mówimy, bo tu wystarczyło w Mogilnie, że jest paru doświadczonych zawodników, którzy jakąś tam robotę robią i to wszystko. Jeśli chodzi o inne aspekty to po prostu my przegraliśmy mecz, a nie wygrała Pogoń Mogilno. Z całym szacunkiem , dla przeciwnika oczywiście, to my przegraliśmy, a nie wygrał przeciwnik.
Tej rutyny u nas nie ma, u nas są sami młodzi zawodnicy . U nas nie ma zawodników pokroju waszych 1984 czy 1978 roczników. Chociaż trzeba powiedzieć, że bramkarz Wanecki we wszystkich trzech sytuacjach – doświadczenie, rutyna, odpowiedni moment wyjścia z bramki zadecydował, że we wszystkich trzech sytuacjach sam na sam wygrał pojedynki i to jest na jego plus i na nasz minus niestety .
