- Pogoń Mogilno - https://www.pogonmogilno.pl -

Wysoka wygrana Pogoni w Inowrocławiu!

W sobotnie popołudnie Pogoń Mogilno zmierzyła się w Inowrocławiu z tamtejszą Goplanią. Kluczem do zdobycia kompletu punktów miała być ofensywna gra i strzały z dystansu. Mogilnianie przegrali swoje dwa ostatnie mecze i nie mogli pozwolić sobie na porażkę.

Do wyjściowego składu powrócili Dawid Deresiewicz i Piotr Szyszkowski, którzy zastąpili Mariusza Konopińskiego i Roberta Matelskiego.

 

Pogoń od pierwszych minut przejęła inicjatywę ale uderzania z dystansu nie wyrządziły rywalom żadnej szkody. Mimo optycznej przewagi Pogoni to Goplania jako pierwsza była bliska objęcia prowadzenia.  W 13 minucie Mateusz Kowalski znalazł się sam na sam z Tomaszem Wachowiakiem, ale naciskany przez Damiana Kempskiego strzelił obok słupka.

 

W 17 minucie Damian Malczewski otrzymał podanie na obieg, dośrodkował w pole karne niestety Dawidowi Deresiewiczowi zabrakło kilku centymetrów żeby sięgnąć piłkę.

 

W 20 minucie zagotowało się pod bramką Goplanii. Najpierw po padaniu Bartosza Przybysza eks Goplanista – Leszek Arent zdecydował się na uderzenie głową i piłka zatrzymała się na słupku  bramki Krzysztofa Łuczaka. Chwilę później Piotr Szyszkowski niepotrzebnie próbował sam strzelać na bramkę zamiast podawać do świetnie ustawionego Malczewskiego. Nie minęło kilka sekund a Pogoń miała kolejną świetną sytuacje do otworzenia wyniku spotkania. Karol Kopliński przedłużył głową  dośrodkowanie do Dawida Deresiewicza ale ten nie trafił w światło bramki.

 

W 27 minucie piłka po strzale Damiana Malczewskiego odbiła się od Jakuba Bolewickiego i wpadła do siatki obok bezradnego bramkarza gospodarzy. Jednak sędzia liniowy uniósł chorągiewkę po konsultacjach z głównym arbitrem i protestach pogonistów bramka została jednak uznana.

 

W kolejnych minutach uderzenia na bramkę oddawali Czaplewski, Deresiewicz i Malczewski, ale żaden z tych strzałów nie znalazł drogi do bramki.

 

W 38 minucie Bartosz Goczkowski sfaulował Mirosława Maciejewskiego tuż przed polem karnym za co otrzymał żółtą kartkę . Do rzutu wolnego podszedł Damian Kempski niestety piłka po jego uderzeniu odbiła się od muru i wyszła na rzut rożny.

 

W 45 minucie Goplania mogła doprowadzić do wyrównania jednak na wysokości zadania stanął Wachowiak i obronił strzał rywala.

zobacz zdjęcia z tego meczu >> [1]

Na przerwę pogoniści schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.

 

Druga połowa to znowu ataki Pogoni. Które przyniosły skutek już 3 minuty po wznowieniu gry . Karol Kopliński otrzymał świetne podanie do Damiana Malczewskiego i nie pozostało mu nic innego jak tylko skierować piłkę z kilku metrów do bramki.

 

Pogoń kontrolowała grę, w 66 minucie Czaplewski i Kopliński przeszkodzili sobie w oddaniu strzału na bramkę. Po chwili o zmianę poprosił Kopliński i w 70 minucie zastąpił go Robert Matelski.

 

W 72 minucie Bartłomiej Czaplewski omal nie trafił wyprostowaną nogą w Łuczaka. Bramkarz Goplanii rozpoczął ostrą wymianę zdań z mogileńskim pomocnikiem. Minutę później z 11 metrów Czaplewski oddał kapitalne uderzenie w okienko bramki i podwyższył wynik na 3:0 dla Pogoni. Przy okazji otrzymał żółtą kartkę za znieważenie bramkarza Goplanii. Asystę przy tej bramce zaliczył Bartosz Przybysz.

 

W 85 minucie Bartosz Przybysz był faulowany w polu karnym przez defensora miejscowych ale arbiter nie zdecydował się na odgwizdanie faulu.

 

W 91 minucie Wachowiak świetnie obronił bardzo mocne uderzenie z rzutu wolnego

Tomasz Wachowiak:”Mecz ułożył się dla nas tak jak sobie zakładaliśmy” >> [2]

Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Pogoni 3:0. Była to pierwsza w historii wygrana z zespołu Pogoni na boisku Goplanii. Gra zespołu wyglądała dużo lepiej niż w dwóch ostatnich spotkaniach. Martwi jednak zbyt duża ilość niedokładnych podań. Za tydzień (sobota godzina 13:00)Pogoń podejmować będzie Grom Osie, który pokonał dziś na własnym boisku Noteć Łabiszyn 5:1.

 

Bramki:

0:1 Jakub Bolewicki (samobójcza )27′

0:2 Karol Kopliński 48′

0:3 Bartłomiej Czaplewski 73′

Kartki:

Pogoń:

– Czaplewski

Goplania:

– Goczkowski

– Szeluga

– Skoczyński