Jesienią był objawieniem w Mogilnie. Zdobywając 11 goli w trakcie tej rundy stał się jednym z najskuteczniejszych snajperów w Pogoni w przeciągu kilku ostatnich lat. Oto co do powiedzenia ma Dawid Deresiewicz:
Radomir Kasiborski: Zdobywając jesienią 11 ligowych goli zostałeś okrzyknięty odkryciem tej rundy w Mogilnie. Jeszcze na wiosnę występowałeś w roli skrzydłowego a teraz jako napastnik stałeś się typowym łowcą bramek. Jak się czujesz w roli jednego z liderów zespołu?
Dawid Deresiewicz: Zacznijmy od tego, że nie czuje się liderem zespołu. W naszej drużynie nikt nie zachowuje się jakby był najlepszy, każdy ma szacunek dla siebie. Od juniorów byłem ustawiany na pozycji bocznego pomocnika, a ja zawsze chciałem występować jako snajper i cieszę się że trener nie bał się na mnie postawić na tej pozycji i chyba mu się odwdzięczyłem za to.
Nowy trener i transfery pozwalały realnie myśleć o szybkim powrocie do IV ligi. Tymczasem Pogoń zajmuje zaledwie 7 miejsce. Czym Twoim zdaniem jest to spowodowane?
Nie mamy takiej dużej straty punktowej żeby przestać myśleć o szybkim powrocie. Tym bardziej, że czołówka w tym sezonie jest bardzo wyrównana i każdy może walczyć o awans.Na pewno mamy problem z meczami wyjazdowymi i musimy znaleźć jakieś dobre rozwiązanie w tej kwestii.
Prześladuje Was fatum wyjazdów jak choćby remisowe spotkania w Lubrańcu czy Izbicy Kujawskiej. W czym tkwi problem?
Moim zdaniem nie byliśmy skoncentrowani na 100% żeby wywieźć z stamtąd 3 punkty, a w Izbicy zdecydowanie pomógł gospodarzom sędzia dyktując karnego z kapelusza.
Świetnie pod koniec rundy układała Ci się współpraca na boisku z Robertem Szutkowskim. Nawzajem sobie asystowaliście. Czy duet Dereś-Szutek wiosną ma zamiar dalej być postrachem rywali?
Jeśli oboje będziemy w formie i postawi na nas trener to na pewno tak 😉
Czym się Twoim zdaniem różni Pogoń Tomasza Wonorskiego od ekipy Arkadiusza Glazy?
Każdy trener jest inny i nie mi jest oceniać jednego czy drugiego. O to trzeba pytać fachowców.
Czy po spadku z IV ligi nie rozważałeś opuszczenia Mogilna? Nie żałujesz tej decyzji?
Bardzo mocno się zastanawiałem czy opuścić Pogoń skoro nie udało się pomóc w utrzymaniu. Ostatecznie zdecydowałem się zostać i wspomóc kolegów w V lidze, aby wywalczyć awans. Na pewno nie żałuje swojej decyzji, ponieważ czuję się bardziej ograny, a do klubu przybyło kilku naprawdę dobrych i doświadczonych zawodników od których się jeszcze wiele nauczyłem.
Co powiesz o warunkach stworzonych Wam przez klub?
Klub stara się jak może, więcej nie mogę powiedzieć w tej kwestii.
Których rywali uważasz za głównych faworytów do awansu? Nie zaskoczyła Cie pozycja lidera dla Kujawianki Strzelno?
Powiem tak: nikt się nie spodziewał, że Kujawianka będzie walczyć o najwyższe cele. Będąc czarnym koniem pokazali jednak, że w tej lidze każdy może wygrać z każdym. Moimi pretendentami do awansu są mimo wszystko ekipy Jagiellonki Nieszawy i Pogoni Mogilno.




zaloguj się »
08.01.2010 





