Nie zwalniają tempa piłkarze Pogoni Mogilno. W Wielką Sobotę rozbili pewnie 5-0 Kujawskie Pogranicze/ Tarant Wójcin na stadionie w Mogilnie. Przy sporej widowni pogoniści bez większego wysiłku udowodnili beniaminkowi z Wójcina kto jest lepszy. Tym samym Pogoń zrobiła kolejny kroczek na drodze do awansu.
Przed tym spotkaniem wiadome było, że mogilnianie zagrają bez pauzujących za kartki Bartłomieja Czaplewskiego i Mirosława Maciejewskiego. Na dodatek na to spotkanie nie dojechał Adrian Pluciński, co spowodowało dość znaczne roszady w wyjściowym składzie. Od początku spotkania w ataku zagrał Robert Matelski a na pozycji defensywnego pomocnika Mikołaj Kleczewski. Już w 20 sekundzie mogilnianie powinni prowadzić. Szybka akcja lewym skrzydłem zakończyła się zgraniem Matelskiego do Tomasza Gorgonia, ale ten trafił tylko w boczną siatkę bramki Juliusza Kulczewskiego. W 3 minucie oko w oko z Kulczewskim stanął „Goro”, ale bramkarz Taranta popisał się świetną interwencją i mieliśmy rzut rożny. Z rogu dośrodkował Dawid Deresiewicz a futbolówka wybita przez któregoś z obrońców trafiła przed pole karne tuż pod nogi Roberta Szutkowskiego. Mogileński skrzydłowy nie zastanawiając się uderzył po ziemi i bezradny Kulczewski musiał wyjmować piłkę z siatki. Szybko zdobyta bramka nie uśpiła mogilnian, który co chwilę bez problemu znajdowali się pod bramką gości z Wójcina. W 18 minucie dokładnie dośrodkował „Szutek”, ale Gorgonia uprzedził golkiper. Cztery minuty później swoją pierwszą okazję mieli goście, ale uderzenie z wolnego Janusza Humaja zatrzymało się na jednym z naszych obrońców. W odpowiedzi pięknym strzałem popisał się Szutkowski i gdyby nie Kulczewski byłoby już 2-0. Co się odwlecze nie uciecze i tak było w 27 minucie. Dobry pressing pogonistów zakończył się przejęciem piłki tuż przed polem karnym rywali. Matelski wyłożył futbolówkę Gorgoniowi a ten bez problemu zdobył swoją 3 bramkę tej wiosny. Pogoń prowadziła 2-0, ale nie zanosiło się na brak kolejnych bramek. Strzałami z dystansu szczęścia szukali wpierw Damian Malczewski a po chwili Szymon Wypijewski, lecz pewnie interweniował Kulczewski. W 32 minucie świetną akcję przeprowadził „Szczurek”, który sklepał piłkę z Gorgoniem, ale uderzył niestety tylko obok słupka…Napór Pogoni wciąż trwał, ale momentami spora nieporadność ratowała ekipę z Wójcina przed utratą kolejnych goli. Swoje okazje zmarnowali pod rząd Szutkowski, Malczewski i Mariusz Konopiński, który uderzył za słabo z dystansu by zagrozić Kulczewskiemu…Ostatecznie do przerwy Pogoń prowadziła 2-0 będąc zespołem bezsprzecznie lepszym i można się było tylko zastanawiać jakim cudem tydzień wcześniej Tarant ograł Mień Lipno aż 4-1…
Druga część spotkania, to już ciągły napór gospodarzy. Już pierwsza akcja powinna dać prowadzenie 3-0. Matelski wykorzystał swoją szybkość i odegrał do Malczewskiego, który trafił zamiast do bramki w słupek…Po chwili Szutkowski wrzucił, ale strzał „Matela” głową zdołał złapać Kulczewski. W 54 minucie z wolnego wprost na głowę Szutkowskiego dorzucił „Dereś”, ale piłkę z linii bramkowej zdołał wybić któryś z obrońców…Po chwili jednak z ostrego kąta mocno uderzył Konopiński i po błędzie bramkarza z Wójcina było 3-0! W odpowiedzi głową uderzył Paweł Szeląg, ale nudzący się do tej pory Krzysztof Kaźmierczak spokojnie wybronił ten strzał. W 64 minucie swoją bramkę zdobył Matelski. Damian Malczewski dograł idealnie w tempo a „Matel” spokojnie umieścił piłkę w siatce i było 4-0! Kilkadziesiąt sekund później tylko ofiarna interwencja obrońcy Taranta zatrzymała świetne podanie Malczewskiego w kierunku Matelskiego. W 65 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Dariusz Bajer, ale piłka minęła słupek i „Kaziu” nie musiał interweniować. W 79 minucie piłkę wrzucił Leszek Owczarzak, Matelski zgrał futbolówkę do Wiktora Mrówczyńskiego, który dobrze uderzył. Niestety na posterunku był Kulczewski i zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. Minutę później z świetną kontrą wyszli zawodnicy z Wójcina. Sam na sam z Kaźmierczakiem znalazł się Robert Kwasek, ale świetną interwencją popisał się nasz bramkarz i wciąż było 4-0. W 83 minucie błąd popełnił Kleczewski i z bliska uderzył Bajer, ale po raz kolejny swój kunszt bramkarski zademonstrował „Kaziu” broniąc intuicyjnie ten strzał. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i z kontrą wyszli pogoniści. Szutkowski minął Kulczewskiego i odegrał do „Oczka” a ten mając przed sobą pustą bramką dopełnił tylko formalności. Jeszcze w 87 minucie swoją okazję miał „Mrówa”, ale jego uderzenie głową spokojnie wyłapał Kulczewski.
Ostateczny wynik odzwierciedla różnicę poziomów. Pogoń będąc faworytem nie zawiodła i tej wiosny zdobyła komplet punktów. Dobra postawa pogonistów została zauważona przez kibiców, którzy licznie przybyli na to spotkanie i nie zawiedli się. Trzy udane spotkania pozwoliły nadrobić straty z jesieni i Pogoń liczy się w walce o awans. Najbliższy mecz w Janowcu będzie tak samo ważny jak ten z Kujawianką czy Tarantem. Nasi piłkarze liczą, że do pobliskiego Janowca wybierze się spora liczba kibiców tak jak było to w Strzelnie.
Pogoń Mogilno – Kujawskie Pogranicze Jeziora Wielkie 5-0 (2-0)
bramki: 4′ Robert Szutkowski, 27′ Tomasz Gorgoń, 55′ Mariusz Konopiński, 64′ Robert Matelski, 84′ Leszek Owczarzak
Pogoń: Krzysztof Kaźmierczak, Błażej Duszyński żk, Leszek Arent, Mikołaj Kleczewski żk, Mariusz Konopiński, Robert Szutkowski, Szymon Wypijewski, Damian Malczewski (85′ Arkadiusz Glaza), Robert Matelski, Dawid Deresiewicz (66′ Leszek Owczarzak), Tomasz Gorgoń (71′ Wiktor Mrówczyński)
Pogranicze: Juliusz Kulczewski – Mariusz Mochański, Janusz Humaj, Dariusz Modliński, Łukasz Maj – Łukasz Spiliszewski (46′ PawełSzeląg), Piotr Grabowski, Patryk Nowak (46′ Robert Kwasek), Dariusz Bajer (84′ Łukasz Kozerski), Łukasz Jaszyk – Roman Grzelak (63′ Dariusz Budkiewicz)




zaloguj się »
05.04.2010 





