
W meczu na szczycie 10 kolejki lepsza w Mogilnie okazała się Cuiavia Inowrocław, która pokonała Pogoń 2-0. Samo spotkanie nie zawiodło kibiców, którzy zobaczyli zacięte i wyrównane spotkanie. Niestety dwa błędy pogonistów pozwoliły na wywiezienie gościom kompletu punktów.
Przed tym spotkaniem trener Arkadiusz Glaza wiedział, że zabraknie trójki podstawowych graczy: pauzujących za kartki Mirosława Maciejewskiego i Bartłomieja Czaplewskiego oraz będącego na studiach Karola Koplińskiego. Niestety zmiennicy z ławki nie wnieśli do gry nic a co do postawy Mariusza Konopińskiego i Roberta Szutkowskiego można mieć najwięcej zastrzeżeń. Po raz kolejny w bramce wystąpił Tomasz Wachowiak, który obok Damiana Malczewskiego był najlepszym zawodnikiem pogonistów.
Od samego początku oba zespoły postawiły na ostrą walkę w środku pola co odbiło się na ilości sytuacji strzeleckich. Pierwszą okazję po dośrodkowaniu Szutkowskiego miał Robert Matelski, ale przerzucił piłkę nad poprzeczką. Dopiero w 19 minucie Wachowiaka sprawdzili goście, ale po główce Billy Abbota spokojnie interweniował mogileński bramkarz. Cztery minuty później dobrze z wolnego uderzył Malczewski, ale futbolówka odbiła się jeszcze od któregoś z graczy Cuiavii i wylądowała poza linią końcową. W 27 minucie najlepszą okazję w tym spotkaniu miała Pogoń. Kilka dokładnych podań pozwoliło na oddanie strzału Szutkowskiemu, ale piłka odbiła się od poprzeczki. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym Macieja Kowalskiego z groźną kontrą wyszli inowrocławianie. W sytuacji sam na sam z Wachowiakiem znalazł się Krzysztof Kretkowski, ale przegrał ten pojedynek. W 32 minucie uderzenie po ziemi z dystansu Damiana Kempskiego nie sprawiło najmniejszych problemów Kowalskiemu. W 34 i 37 minucie dobre uderzenia Abbota pewnie zatrzymał Wachowiak, który zebrał za te interwencje sporo braw. Remis 0-0 do przerwy odzwierciedlał sytuację na boisku.
Druga połowa powinna rozpocząć się od mocnego uderzenia Pogoni. Dobrze z wolnego uderzył Malczewski, ale Matelski niestety przymierzył przy słupku… W 48 minucie „rogala” próbował zaliczyć Dawid Deresiewicz, ale piłka wylądowała na górnej siatce. Cztery minuty później z wolnego przymierzył Bartosz Gralewski, ale pewnie interweniował Wachowiak. W 60 minucie mocno, ale tuż obok słupka bramki mogilnian uderzył Michał Skonieczny. 69 minuta przyniosła prowadzenie gościom. Niepilnowany w polu karnym Kretkowski otrzymał dokładne podanie od Abbota i spokojnie umieścił piłkę w siatce. Można się tylko spytać gdzie w tym czasie byli mogileńscy obrońcy… W 76 minucie źle do Wiktora Mrówczyńskiego odegrał Jacek Wojciechowski i było po okazji. Chwilę później goście grali w osłabieniu, bowiem za drugą żółtą kartkę boisko opuścił Skonieczny. W 80 minucie mogło być po zawodach. Idealnie przy słupku z wolnego przymierzył Abbot, ale świetną paradą na rut rożny zdołał sparować futbolówkę Wachowiak. W 84 minucie świetną akcją popisali się Sebastian Basiński z Wojciechowskim, ale zabrakło uderzenia na bramkę Kowalskiego… Pięć minut później z wolnego uderzył Kempski, ale Kowalski zdołał wypiąstkować piłkę. Po chwili ponownie swój zespół uratował bramkarz Cuiavii, który w ostatniej chwili uprzedził Wojciechowskiego. W 94 minucie ze świetną kontrą wyszli inowrocławianie i Przemysław Krajniak ustalił wynik na 2-0.
Mimo ogromnej walki ze strony pogonistów, to jednak wygrana należała się Cuiavii. W mogileńskim zespole brakowało szczególnie Czaplewskiego, który napędza ataki Pogoni. Bardzo dobrze w bramce w miejsce kontuzjowanego Adama Waneckiego spisuje się Wachowiak, który jak na razie wykorzystał swoją szansę. Dużo więcej powinno się wymagać jednak od Roberta Szutkowskiego i Jacka Wojciechowskiego, którzy nie składają pokładanych w nich nadziei. Szansę na rehabilitację otrzymają z pewnością już za tydzień w spotkaniu z Krajną Sępólno Krajeńskie. Na koniec znów niestety trzeba powiedzieć kilka słów o sędziowaniu. Główny arbiter spotkania momentami sprawiał wrażenie jakby był obecny na innym meczu i nie widział ewidentnych fauli głównie ze strony gości. Pozostaje mieć nadzieje, że obserwator z KPZPN rzetelnie oceni pracę pana Mirosława Oparczyka.
Pogoń Mogilno – Cuiavia Inowrocław 0-2 (0-0)
bramki: 69′ Krzysztof Kretkowski, 90+4 Przemysław Krajniak
Pogoń: Tomasz Wachowiak, Błażej Duszyński, Leszek Arent, Damian Kempski, Bartosz Przybysz (87′ Mikołaj Kleczewski), Robert Szutkowski (70′ Sebastian Basiński), Damian Malczewski, Piotr Szyszkowski (74′ Jacek Wojciechowski), Mariusz Konopiński, Robert Matelski (66′ Wiktor Mrówczyński), Dawid Deresiewicz
Cuiavia: Maciej Kowalski, Piotr Timm, Radosław Mazurowski, Mateusz Kucharski, Hubert Milewski, Billy Abbot, Krzysztof Gajkowski, Michał Skonieczny 2 x żk i cz.k, Bartosz Gralewski, Krzysztof Kretkowski, Sławomir Roszak (64′ Przemysław Krajniak)




zaloguj się »
16.10.2010 





