
Nie sprostali liderowi rozgrywek piłkarze Pogoni Mogilno. Na własnym boisku przegrali ze Spartą Brodnica 0-2. O końcowym wyniku w dużej mierze przesądził gol Grzegorza Bały zdobyty już w 4 minucie oraz porywisty wiatr, który utrudniał grę zawodnikom obu ekip. Debiut w seniorskiej piłce zaliczyli dwaj kolejni wychowankowie Pogoni – Hubert Bembenek i Mateusz Oblizajek.
Mogilnianie do tego spotkania przystąpili osłabieni brakiem pauzujących za kartki Damiana Malczewskiego i Piotra Szyszkowskiego. Te absencje dały okazję do pokazania się w wyjściowym składzie Bartłomiejowi Czaplewskiemu i Karolowi Koplińskiemu.
Spotkanie rozpoczęło się od faulu na Błażeju Duszyńskim, ale rzut wolny wykonywany przez Damiana Kempskiego został zablokowany. W 4 minucie błąd w polu karnym popełnia Kempski, który „podaje” futbolówkę Grzegorzowi Bale i Adam Wanecki musiał wyjmować ją z siatki. Szybko zdobyte prowadzenie uspokoiło grę brodniczan. Kolejne minuty, to gównie walka w środku pola z obu stron. W 20 minucie błąd przed polem karnym popełnia Robert Matelski, ale z prezentu nie korzysta Waldemar Szpręglewski, który zostaje zablokowany w ostatniej chwili. Dwie minuty później uderzenie Czaplewskiego sprawia sporo problemów Iwanowi Felde, który ładną paradą wybija piłkę na rzut rożny. Kolejną dobrą okazję pogoniści mieli w 25 minucie, lecz podanie Jacka Wojciechowskiego w kierunku Koplińskiego było zbyt mocne i piłka opuściła boisko. Pięć minut później ładną akcję skrzydłem przeprowadził Bartosz Przybysz, który dograł piłkę Dawidowi Deresiewiczowi, ale uderzenie niestety zatrzymało się na bocznej siatce bramki Sparty. Po chwili mogło już być 2-0 dla gości po groźnej kontrze Bały, ale Duszyński w ostatniej chwili zdołał przeciąć podanie napastnika z Brodnicy. W 35 minucie z kontrą wyszli pogoniści, ale uderzenie Mirosława Maciejewskiego trafiło w obrońcę… Bardzo aktywny tego dnia Duszyński został po raz kolejny sfaulowany z boku „16″. Do piłki podszedł Kempski, który idealnie dośrodkował, ale strącenie piłki głową przez Wojciechowskiego uratowało Spartę przed utratą bramki. W 40 minucie doskonałą okazję miał Łukasz Ciechowski, ale pozwolił na skuteczną interwencję Leszka Arenta. Po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi pogonistów, którzy wyprowadzili szybką kontrę. Deresiewicz odegrał do Maciejewskiego, który wywalczył rzut rożny. Świetne dośrodkowanie Czaplewskiego strzałem głową wykończył Deresiewicz, ale niestety ponownie w boczną siatkę bramki Felde… Tuz przed końcem pierwszej połowy szczęścia strzałem z dystansu szukał Czaplewski, ale futbolówka powędrowała nad poprzeczką.
Początek drugiej połowy mógł przynieść wyrównanie wyniku. Akcja Matelski – Przybysz niestety zakończyła się podaniem po ziemi tego drugiego i defensorzy Sparty spokojnie wybili je poza pole karne. W 57 minucie z rzutu wolnego uderzył Marcin Rupiński i Wanecki musiał się ratować wybiciem piłki za linię końcową. Z rogu dośrodkował Rupiński a do piłki dopadł Bała. Uderzenie z bliska snajpera z Brodnicy zdołał w jakiś sposób wybronić Wanecki. Goście wykonywali kolejny rzut rożny i piłka ponownie trafiła do Bały, który próbował uderzać głową. Na posterunku wciąż jednak był Wanecki, który za te interwencje zebrał spore brawa od publiczności. 62 minuta, to świetna indywidualna akcja Wojciechowskiego, ale niestety Tomasz Gorgoń znalazł się na pozycji spalonej i sędzia przerwał grę. Odpowiedz gości mogła być zabójcza, ale Duszyński po raz kolejny zdołał uprzedzić Bałę i głową wybić piłkę na rzut rożny. W 67 minucie kolejne dobre uderzenie Rupińskiego z wolnego wybronił Wanecki. Dwie minuty później tylko odważna interwencja Waneckiego ratuje Pogoń przed utratą gola, bowiem w sytuacji sam na sam był Bała. Akcja pogonistów kończy się dośrodkowaniem Deresiewicza, ale Gorgoń główkował obok bramki… W 70 minucie po raz kolejny urywa się Bała, ale znów przegrywa pojedynek z bramkarzem Pogoni. W 89 minucie świetne dośrodkowanie Kempskiego z wolnego trafia do Przybysza, który uderzeniem z przewrotki posyła piłkę nad poprzeczką. Minutę później było już po zawodach. Pięknym uderzeniem z ok. 10 metrów popisuje się Rupiński i Wanecki drugi raz tego dnia kapituluje. Sparta ostatecznie wygrywa 2-0 i pewnym krokiem zmierza ku 3 lidze.
Mecz z Spartą po raz kolejny pokazał , że wygrywa ten kto strzela. Sparta nie grała pięknej piłki, ale była za to skuteczna. Gdyby nie fantastyczna postawa Adama Waneckiego wynik mógłby brzmieć 0-4 lub 0-5. Bardzo pewnym punktem naszej drużyny był Błażej Duszyński, który nie miał respektu przed 40 letnim Grzegorzem Bałą i potrafił w iście profesorki sposób wymusić faul tego zawodnika. Można żałować niewykorzystanych okazji na 1-1, bo wtedy mecz mógłby zakończyć się zupełnie inaczej. Cele obu zespołów są jednak zupełnie inne i trzeba się skupić się na walce o 3 miejsce w tabeli. Za tydzień pogonistów czeka wyjazd na mecz z bezpośrednim rywalem w tabeli -Flisakiem Złotoria. Trenera Glazę czeka dylemat kogo nie zabrać na to spotkanie, bowiem do składu wracają Malczewski i Szyszkowski. Jednak od przybytku głowa nie boli i trzeba się cieszyć z tego, że kolejni wychowankowie debiutują w pierwszym zespole.
Pogoń Mogilno – Sparta Brodnica 0-2 (0-1)
bramki: 4′ Bała, 90′ Rupiński
Pogoń: Adam Wanecki, Błażej Duszyński, Leszek Arent, Damian Kempski, Bartosz Przybysz żk, Robert Matelski (57′ Tomasz Gorgoń), Mirosław Maciejewski, Bartłomiej Czaplewski, Karol Kopliński (70′ Hubert Bembenek), Jacek Wojciechowski (75′ Wiktor Mrówczyński), Dawid Deresiewicz (85′ Mateusz Oblizajek)
Sparta: Iwan Felde, Adam Sosnowski, Piotr Lamka, Sebastian Brzóska, Damian Magalski, Rafał Klonowski żk, Artion Kovailiov, Marcin Rupiński, Waldemar Szpręglewski, Grzegorz Bała, Łukasz Ciechowski (66′ Arkadiusz Kozłowski)




zaloguj się »
10.04.2011 





