
Sporo pretensji po spotkaniu za pierwszą połowę sobotniego spotkania miał do swojego zespołu trener Flisaka – Maciej Broczyk.
Przespaliśmy całą pierwszą połowę. Wyszliśmy jacyś rozkojarzeni, co wykorzystał rywal. Przeciwnik grał ostro często na pograniczu faulu i stąd wynikała ich optyczna przewaga. W pierwszej połowie nie stworzyliśmy sobie żadnej dogodnej sytuacji. Goście wyszli z szybką kontrą a my popełniliśmy prosty błąd jak w Łabiszynie z Notecią. W przerwie pomogła męska rozmowa w szatni. Chłopacy sami sobie powiedzieli kilka ostrzejszych słów, co zadziałało. Stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji, ale nie udało się strzelić gola. Wyrównujący gol padł za późno. Szkoda, że przespaliśmy pierwszą połowę. Z tego powodu nie wygraliśmy tego spotkania.




zaloguj się »
18.04.2011 





