Pogoń Mogilno wysoko pokonała Chełminiankę Chełmno, jednak zwycięstwo wcale nie przyszło łatwo, bowiem to goście pierwsi zdobyli gola i prowadzili do przerwy 1:0.
Pogoń zagrała z przebudowanym środkiem obrony – w miejsce kontuzjowanych Damiana Kempskiego i Leszka Arenta trener wystawił Tomasza Gorgonia i Piotra Szyszkowskiego. W bramce Adama Waneckiego zastąpił Tomasz Wachowiak.
Mimo kilku prób sforsowania linii obrony Chełminianki przez pogonistów to zespół gości pierwszy doszedł do sytuacji strzeleckich – w 7 minucie Wojciech Ernest w sytuacji sam na sam uderzył obok bramki.Mogilnianie nie wyciągnęli wniosków z tej sytuacji i już po minucie Chełminianka po strzale Piotra Grossa wyszła na prowadzenie.
Chełminianka po zdobyciu bramki nie cofnęła się do obrony, kilkakrotnie stwarzała zagrożenie pod bramką Pogoni. Szczególnie aktywni byli Wojciech Ernest i Piotr Gross, po strzale głową tego pierwszego z 41 minuty świetną interwencją popisał się Wachowiak. W akcjach Pogoni brakowało dokładności i szybkości rozgrywania piłki. Dlatego defensywa rywali nie miała większych kłopotów z rozbijaniem ataków Pogoni.
Na drugą połowę Pogoń wyszła odmieniona o 180 stopni.Trener Arkadiusz Glaza zmienił grających słaby mecz skrzydłowych – Bartłomieja Czaplewskiego i Huberta Bembenka, w ich miejsce wprowadził Łukasza Kempskiego i Karola Koplińskiego. Na efekty nie trzeba było długo czekać, w ciągu pierwszych pięciu minut drugiej połowy Pogoń stworzyła sobie więcej sytuacji do zdobycia bramki niż podczas całej pierwszej odsłony spotkania. Najpierw świetne sytuacje zmarnowali Łukasz Kempski i Krzysztof Szal, następnie na drodze piłki do bramki stanęli obrońcy blokując uderzenia Szala i Damiana Malczewskiego.
W 56 minucie jeden z obrońców Chełminiaki na piętnastym metrze w starciu z Jarosławem Plewą zagrał piłkę nakładką i arbiter podyktował rzut wolny pośredni.Wykonawca stałego fragmentu gry – Krzysztof Szal podał do Mirosława Maciejewskiego,a ten huknął tuż pod porzeczkę bramki i Pogoń doprowadziła do wyrównania.
Mogilnianie mogli podwyższyć w 63 minucie – Plewa wyłożył piłkę do Łukasza Kempskiego , a ten będąc metr od bramki fatalnie spudłował. To co nie udało się Kempskiemu udało się Szalowi- w 69 minucie napastnik z Bydgoszczy po podaniu Plewy w sytuacji sam na sam uderzył z ostrego kąta tuż obok bezradnego bramkarza gości i Pogoń ku uciesze licznie zgromadzonych kibiców wyszła na prowadzenie.
Pogoń powinna podwyższyć wynik spotkania dwie minuty później w sytuacji sam na sam znalazł się Plewa, jednak uderzył wprost w bramkarza. Niewykorzystana sytuacja mogła się zemścić kilka sekund później w sytuacji jeden na jeden z Wachowiakiem wyszedł Rafał Baranowski na szczęście fatalnie przestrzelił.
Losy meczu rozstrzygnęły się w 75 minucie – Plewa podał do Damiana Malczewskiego, piłkę po jego strzale przejął Szal i bez problemów minął zwodem bramkarza i umieścił piłkę w siatce.
Szal miał okazję do skompletowania hattricka – w 81 minucie wyszedł na wolne pole i będąc na linii pola karnego został powalony przez Bartosza Michalaka. Sędzia bez zawahania pokazał zawodnikowi gości czerwoną kartkę. Kolejną okazję na zdobycie trzeciej bramki miał w 88 minucie, kiedy to w sytuacji sam na sam strzelił obok bramki.
Wynik spotkania na 4:1 ustalił w doliczonym czasie gry Wiktor Mrówczyński.
Pogoń po pięciu kolejkach jest liderem rozgrywek. Zespół prowadzony przez Arkadiusza Glazę ma imponujący stosunek bramkowy 22:6. W następną sobotę Pogoń jedzie do Sępólna na mecz z tamtejszą Krajną. Następny mecz w Mogilnie odbędzie się w środę 14 września o godzinie 16:00, przeciwnikiem Pogoni będzie wicelider rozgrywek – Grom Osie.
Pogoń Mogilno: Wachowiak, Duszyński-żk, Szyszkowski, Gorgoń, Przybysz, Bembenek (46′ Kopliński), Malczewski-żk, Maciejewski, Czaplewski (46′ Ł.Kempski), Plewa-żk (76′ Mrówczyński), Szal (88′ Adamski)




zaloguj się »
03.09.2011 





