Mazurkiewicz: przyjechaliśmy tu po trzy punkty

Trener Sokoła Kleczew – Tomasz Mazurkiewicz po meczu z Pogonią nie miał zbyt wesołej miny. Jego zespół uległ skazywanej na porażkę Pogoni Mogilno 2:1.

Nie ukrywam, że przyjechaliśmy tu po trzy punkty. Aczkolwiek nie lekceważyliśmy zespołu Pogoni Mogilno. Wiemy, że nastąpiła tutaj zmiana trenera. Ten zespół gra teraz dużo lepiej, ma w swoich szeregach kilku naprawdę dobrych piłkarzy między innymi Szala, który wiedzieliśmy, że może nam zamieszać. Do tego dobre skrzydła. Myślę, że wynik remisowy byłby wynikiem sprawiedliwym, bo widziałem już w końcówce nawet jak graliśmy w dziesięciu to zawodnicy z Mogilna się nie śpieszyli. Natomiast wykonali ostatnią akcję – wrzutka, jeden ze środkowych pomocników nie pokrył, piłka wpadła do bramki. Wiadomo nikt nie czuje się komfortowo w takiej sytuacji kiedy traci się bramkę w 92 minucie spotkania. No szkoda, wydaje mi się że zespół z Mogilna zagrał bardziej zmotywowany. Było widać większą determinację. Natomiast my w tej chwili – kontuzję, kartki. Musimy się przygotować się do meczu z Luboniem, żeby ta runda myślę że nawet udana nie była zamazana. Bo mamy 26 punktów i musimy jeszcze powalczyć za tydzień o punkty.

Na ławce rezerwowych rozpoczął mecz najlepszy strzelec Sokoła – Jakub Antosik

Dwa tygodnie Antosik zmagał się z anginą i dlatego nie grał, w końcówce jeszcze jak było jedenastu na jedenastu, wiadomo tak jak mówiłem przyjechaliśmy po trzy punkty wpuściłem Antosika na to 15-17 minut. Miał swoje sytuację, próbował. Ale widać było, że ma jeszcze bramki  treningowe.

Po meczu z Pogonią Mazurkiewiczowi wypadli kolejni zawodnicy

U Gromanowskiego nie wiem czy nie jest to złamany nos. Do tego czerwona kartka Krzyżanowskiego. Nie wygląda to dobrze przed następnym meczem, trzeba się zmobilizować i dograć tą rundę do końca