Trener Wiesław Borończyk po meczu z Nielbą Wągrowiec był niezadowolony , nie tylko z wyniku, ale i z gry rezerwowych.
Na wynik miały niewątpliwie wpływ zmiany -, pierwszy raz zdarzyło się, że musiałem zrobić trzy zmiany ze względu na kontuzję, dwie już do przerwy. Prowadzimy, gra się układa po naszej myśl. Tracimy bramkę do szatni, no i potem też uważam, że takie kuriozalne te bramki straciliśmy. Chociaż trzeba powiedzieć, że Nielba to jest naprawdę dobry zespół – potrafi grać w piłkę trzeba przeciwstawić się ambicją. A tutaj zmiany, które dzisiaj musiałem zrobić, niestety nie wniosły za dużo i stąd porażka. Bramka, którą strzeli Jacek to była akcja wytrenowana na czwartkowym treningu. Mówiliśmy to przed meczem, że duża role odgrywają skrzydłowi. A po zejściu Koplińskiego i Wojciechowskiego już ta gra na skrzydle się nie układała.
W środę (godz. 17:30) Pogoń zagra w Pucharze Polski z KS Łochowo.
Zagrają ci, którzy grają najmniej . Nie wiadomo co z Jackiem Wojciechowskim – boryka się z tą kontuzją od jakiegoś czasu, nie wiadomo co z Koplińskim. Dostanie szansę na pewno młody Szymański, zagramy tak żeby część zawodników odpoczęła bo wiadomo ważniejsze są punkty w lidze niż puchar.




zaloguj się »
22.04.2013





