Mecz z Włocłavią był już jedenastym kolejnym spotkaniem z udziałem Pogoni, w którym sędziowie dyktowali rzuty karne.
Seria rozpoczęła się jeszcze w zeszłym sezonie w przełożonym meczu z Unią Swarzędz zespół spod Poznania dwukrotnie wykonywał jedenastkę. Kilka dni później w kończącym rozgrywki III ligi meczu w Warlubiu strzałem z jedenastu metrów Błażej Duszyński wyprowadził Pogoń na prowadzenie w przegranym 2:3 meczu z drugim zespołem ubiegłego sezonu.
W tym sezonie trzecioligowcy rozegrali 8 kolejek i w każdym meczu z udziałem Pogoni sędziowie wskazywali na wapno. Rozpoczęło się od meczu z Solcem, w 63 minucie Adam Wiśniewski po faulu Damiana Malczewskiego uderzeniem z rzutu karnego dał Unii trzy punkty. Co ciekawe sędzia powinien w tym meczu podyktować jeszcze dwa rzuty karne za zagrania piłki ręką przez zawodników Unii.
Pierwszy mecz przed własną publicznością Pogoń rozegrała z Nielbą Wągrowiec, do 36 minuty utrzymywał się bezbramkowy remis i wtedy w polu karnym faulował Duszyński za co otrzymał czerwoną kartkę, a Nielba rzut karny zamieniony na bramkę przez Macieja Klawińskiego.
Na kolejny wyjazd Pogoń pojechała do Warlubia. Nadeszła 84 minuta i po ręce w polu karnym Szymon Maziarz ustalił wynik spotkania na 3:0. W następnej kolejce do Mogilna przyjechał mistrz III ligi z ubiegłego sezonu Sokół Kleczew. Pogoń sensacyjnie wygrała 1:0, a bramkę zdobył oczywiście z rzutu karnego Błażej Duszyński.
Wydawało się, że seria zakończy się w Tarnowie Podgórnym. Do 93 minuty utrzymywał się remis 1:1 i wtedy sędzia podyktował bardzo kontrowersyjny rzut karny za zagranie piłki ręką przez Mirosława Maciejewskiego. Do piłki podszedł Artur Grządzielewski i ku rozpaczy miejscowych kibiców nie trafił w bramkę.
Kilka dni później Pogoń grała ze spadkowiczem z II ligi – Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Za rzutem karnym czekaliśmy tylko do 16 minuty – Błażej Duszyński pewnym uderzeniem wykorzystał jedenastkę podyktowaną za zagranie piłki ręką przez zawodnika Ostrovii.
Rzut karny sędzia podyktował również w Pucharze Polski. Tu jednak napastnik Pogoni Krzysztof Szal nie zdobył bramki z jedenastu metrów.
Karnego nie mogło zabraknąć w meczu z Viktorią Września po faulu Mirosława Maciejewskiego Maciej Lisiecki doprowadził do wyrównania. Pogoń ten mecz wygrała 4:1.
W środę we Włocławku prowadzący w skandaliczny sposób spotkanie Tomasz Nowicki z Szamotuł podyktował aż dwa karne i każdy z nich był dyskusyjny. Najpierw Błażej Duszyński z jedenastki podwyższył na 2:0 dla Pogoni, by kilka minut później po faulu Maciejewskiego Arkadiusz Suchomski zdobył bramkę kontaktową.
Sumując we wszystkich 11 spotkaniach Pogoni sędziowie aż 13 razy dyktowali rzuty karne – 8 na korzyść rywali i 5 na korzyść Pogoni. Zarówno Pogoń, jak i rywale nie wykorzystali po jednym rzucie karnym. Ciężko znaleźć drugi zespół w Polsce (jeśli taki istnieje), w którego meczach z taką regularnością dyktowane są jedenastki.




zaloguj się »
25.09.2014





