Trener Wiesław Borończyk nie mógł być zadowolony z wyniku i gry swojego zespołu w meczu Notecianką. Mogilanie „zostali w szatni” w pierwszej połowie, a po przerwie mimo dużo lepszej gry nie potrafili doprowadzić do korzystnego wyniku.
Wydawało się, że gramy z nieco większym zaangażowaniem, ale dwa bardzo proste błędy kosztowały nas utratę dwóch bramek i chociaż w drugiej połowie Notecianka praktycznie już nie stwarzała żadnego zagrożenia, to niestety było 0:2. Ta nerwowość spowodowała, że nie strzeliliśmy przynajmniej bramki wyrównującej. Nie chce w tej chwili na gorąco podsumowywać zarówno dzisiejszego meczu, jak i kilku ostatnich meczy. Naszą najsilniejszą bronią były skrzydła, a te skrzydła nie tylko dzisiaj, ale i w poprzednich meczach nie działy dobrze. Trzeba się po prostu zastanowić nad niektórymi zawodnikami, bo od nowego niewątpliwie będzie bardzo trudno. Ja już myślę na przyszłość, nie wiem jak skończymy tą rundę, myślę że to 39 punktów starczy nam na utrzymanie. Trzeba się zastanowić nad zmianami na przyszłą rundę




zaloguj się »
18.06.2013





