Borończyk:Mecz ułożył się bardzo szczęśliwie po naszej myśli

Mecz ułożył się bardzo szczęśliwie po naszej myśli. Bardzo szybko strzeliliśmy bramkę, za chwilę padł  gol na 2:0, wcześniej czerwoną kartka dla zawodnika Gromu. W tym momencie, mimo że graliśmy w bardzo dużym osłabieniu bo trzeba podkreślić, że dzisiaj graliśmy bez czterech podstawowych defensywnych zawodników. Ci którzy wyszli dziś na boisko bardzo szybko strzelili uwierzyli, że już będzie łatwo. Grom jest zespołem, który gra bezkompromisowo – w IV lidze na 30 meczy nie zremisował żadnego, wygrywał bądź przegrywał. Podobna sytuacja jest tutaj w III lidze, przed naszym meczem był tylko jeden remis i trzy zwycięstwa, trzy porażki. Było wiadomo, że oni się nie poddają.  Natomiast my zamiast grać wyżej, bardziej zdecydowanie, niepotrzebnie się cofnęliśmy. Niepotrzebna strata bramki po stałym fragmencie gry, nerwówka. Myślę, że duży wkład w cały mecz miało sędziowanie – niepotrzebne zbyt częste używanie gwizdka, niezdecydowanie. Sędziowie wprowadzali nerwowość w poczynania zawodników i to było widać w grze obu zespołów. W drugiej połowie tracimy bramkę po bardzo ładnym strzale zawodnika Gromu na 2:2. Dopiero wtedy adrenalina wstąpiła  zarówno we mnie jak i w zawodników, musieliśmy zagrać jeszcze bardziej agresywnie, jeszcze bardziej zdecydowanie i to przyniosło efekt w postaci dwóch kolejnych bramek. Z kolei decyzja o karnym dla Gromu też pozostawia wiele do życzenia. Najważniejsze w tym momencie jest dla mnie, żeby do zespołu jak najszybciej wrócili zawodnicy kontuzjowani . Wtedy gra będzie wyglądała inaczej,. My jesteśmy w górnej części tabeli i zespoły grające z nami grają ze zdwojoną determinacją. Musimy przeciwstawić się umiejętnością przeciwnika i zaangażowaniu. Bardzo trudny mecz – warunki, stan boiska, cała otoczka. Ja wychodzę z założenia, że takie warunki zewnętrzne mają istotny wpływ na przebieg całego meczu