Trener Pogoni – Wiesław Borończyk po meczu w Luboniu czuł spory niedosyt. Pogoń mimo dużych problemów kadrowych była bardzo bliska wywiezienia pełnej puli.
Przed meczem biorąc po uwagę kadrę, jaką mogłem dysponować to niewątpliwie remis byłby sukcesem. Z kolei mając na uwadze przebieg całego meczu myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Chociaż błąd jaki się przytrafił Adamowi Waneckiemu przy bramce nie powinien mieć miejsca. Kosztował on nas sporo nerwów. Chwała chłopakom i Adamowi, że się podnieśli z tego. Te pierwsze mecze są takie nieobliczalne, popełnia się błędy. Cieszę się, że zaczęliśmy po prostu grać, wiadomo, że pierwszy stres zszedł już z chłopaków. Miejmy nadzieję, że te wszystkie kontuzje, choroby też przestaną nas nagabywać i zaczniemy grać w optymalnym składzie i wszystko będzie już poukładane.
Pierwszy mecz jest zawsze najtrudniejszy, przestawienie się z tak długiego okresu przygotowań – 5 miesięcy. Ja jestem już długo trenerem i uprawiałem piłkę nożną czynnie i nie spotkałem się, że trwał taki długi okres „bezkrólewia” – żadnego meczu mistrzowskiego. To jest coś niesamowitego, trzeba podnieść rękawice i w takich okolicznościach. Myślę, że nie będzie już takich anomalii pogodowych.
Trener odniósł się także do chorych Antoniego Krajnyk i Błażeja Duszyńskiego
Różyczka jest niebezpieczną chorobą dla młodzieńców, bo jest to choroba wieku dziecięcego. Muszą kompletnie, w pełni wyleczyć się, żeby pozostali zawodnicy, którzy nie chorowali jeszcze na różyczkę nie zarazili się nią. Żebyśmy mogli już dysponować pełną kadrą.
Najważniejsze, że dzisiaj wieziemy punkt, bo straciliśmy bramkę w 45 minucie, zupełnie niepotrzebnie. W drugiej połowie mogło być różnie. Okazało się, że chłopacy mają charakter, potrafili się podnieść i to jest najważniejsze.
Nie będzie żadnych łatwych meczów, dzisiaj naszym największym przeciwnikiem było boisko. Uważam że było skandaliczne . Nie pamiętam, żeby zespół który prowadziłem grał na tak tragicznym boisku. Nie nadawało się ono do grania w piłkę.
Za tydzień Pogoń na własnym boisku zagra z Nielbą Wągrowiec.
Nielba się mocno wzmocniła, ale myślę że każdy z każdym może wygrać . Będziemy robić swoje. Zawodnicy muszą uwierzyć w swoje możliwości, realizować to




zaloguj się »
15.04.2013





