Jednym z ojców sukcesu w czasie potyczki z Kujawianką można śmiało nazwać Damiana Malczewskiego. Mogileński pomocnik mocno harował na całym boisku, za co zebrał zasłużone brawa od publiczności.
Wydaje mi się, że wygraliśmy zasłużenie. Byliśmy bardziej wybiegani, co chyba było widać. Wykorzystaliśmy błędy gospodarzy a czerwona kartka ustawiła trochę całe spotkanie przy prowadzeniu 2-0. Później wystarczyło, że zagraliśmy z kontry i rywal nie zrobił już nam krzywdy. Bardzo cieszymy się z wygranej i śmiało możemy powiedzieć, że wracamy do gry o awans.




zaloguj się »
29.03.2010 





