Drajer: Boisko nie pozwala tu na finezyjną grę

Marcin Drajer po meczu był bardzo niezadowolony z wyniku i gry swojego zespołu.

Na pewno nie był to dobry mecz. Boisko nie pozwala tu na finezyjną grę, aby grać tak naprawdę w piłkę . Tak naprawdę to tak wyglądało – kto pierwszy się przedostał w pole przeciwnika, w pole karne mógł stworzyć sytuację bramkowe. Z jednej i drugiej strony nie było ich za dużo. Pierwsza bramka zdobyta można powiedzieć nietypowo po błędzie bramkarza. Remis uratował zawodnik Pogoni po przepięknym strzale. Ten wynik jest sprawiedliwy, ale tak jak mówiłem boisko nie pozwala grać tu pięknie dla oka i dla tych kibiców. Staramy się grać tak jak boisko pozwala

Już na początku meczu kontuzję odniósł Arkadiusz Miklosik, kilku zawodników w czasie meczu również nabawiło się urazów.

To mnie najbardziej martwi, wszystkie dzisiejsze zmiany były wymuszone kontuzjami. I tutaj bardzo duży ból do następnego meczu, który też gramy u siebie, na tym boisku z Polonią Leszno. Mam nadzieję, że tydzień wystarczy mi żeby zespół poskładać i przygotować ich odpowiednio do kolejnego spotkania i gramy dalej.

Dla FOGO było to trzecie spotkanie w ciągu sześciu dni.

To nie jest zmęczenie, mieliśmy 6 miesięcy żeby się przygotować i tutaj o zmęczeniu nie ma mowy. Tak jak powiedziałem, boisko będzie tu wypaczało wynik spotkania, bez względu który zespół tutaj przyjedzie. Nie będzie tu pięknego radosnego fajnego futbolu, tym bardziej że to boisko mocno obłożone – oprócz meczy naszych są pozostałe inne, grup młodzieżowych, a także Stelli. Ta płyta z dnia na dzień będzie coraz gorsza. Piękna futbolu tu na pewno nie będzie.

Trzeba szukać punktów na wyjazdach i u siebie mimo wszystko wygrywać. Jesteśmy zespołem, który chce grać , chce wygrywać i mam nadzieję, że będziemy to kontynuować.