
Jednym z najbardziej poobijanych graczy w drużynie Gromu Osie był Kamil Graczyk, któremu przyszło toczyć twarde boje z kapitanem mogileńskiej drużyny Mirosławem Maciejewskim. Oto jak to spotkanie podsumował zawodnik gości:
Wielka szkoda błędów, które popełniliśmy. Szczególnie tych z 1 połowy i niewykorzystanej sytuacji z początku meczu, kiedy piłka przy stanie 0:0 trafiła w słupek, a dobitkę świetnie obronił golkiper gospodarzy. Mecz był niezwykle ciekawy i otwarty, z dużą ilością sytuacji bramkowych. Nie da się ukryć, że zabrakło nam zimnej krwi w kluczowych momentach i szczęścia. Kto wie co by było, jak byśmy przy stanie 2:1 nie dali Pogoni prezentu po chyba 60 sekundach od strzelenia kontaktowej bramki, albo wykorzystali okazje przy wyniku 3:1. Jednak nie ma co już gdybać. Gratuluję Pogoni zwycięstwa i życzę powodzenia w ostatnim meczu rundy jesiennej.




zaloguj się »
08.11.2010 





