Mecz z Polonią miał dać Pogoni przełamanie, niestety mimo, że rywal nie zawiesił wysoko poprzeczki mogileński zespół przegrał trzeci z rzędu mecz na własnym boisku. Pogoń kończyła mecz w dziewiątkę.
Już w pierwszej minucie po strzale Karola Koplińskiego piłka przeleciała centymetry od spojenia bramki Polonii. Ten sam zawodnik, tym razem po akcji lewą stroną uderzył w słupek bramki. Pogoń posiadała w pierwszej połowie przewagę, ale pod bramką rywala grała zbyt nerwowo i często traciła piłkę. Polonia zagroziła Pogoni tylko po stałych fragmentach gry.
Decydujące dla losów meczu były wydarzenia w przerwie – wśród schodzących zawodników do szatni doszło do przepychanek i prowokacji ze strony zawodnika Polonii Środa Jakuba Solarka. Już w wejściu do budynku klubowego Solarek padł na podłogę i zaczął się zwijać z bólu. Między zawodnikami obu zespołów wywiązała się szamotanina, w wyniku czego musiała interweniować ochrona. Zawodnicy udali się do szatni z wyjątkiem kapitanów zespołów, którzy zostali zaproszeni przez sędziego Artura Rózgę do pokoju sędziowskiego. W wyniku narady Solarek za prowokowanie został ukarany żółtą kartką, a Jacek Wojciechowski za uderzenie rywala czerwoną kartką. Solarek dobre pięć minut leżał przed szatnią zwijając się z bólu niczym bokser po nokaucie. Zarówno Wojciechowski , jak i inni obserwatorzy zdarzenia twierdzą, że zawodnik Polonii nie został uderzony przez gracza Pogoni. Będący w momencie zdarzenia jeszcze na płycie boiska, czyli około 15 metrów od wejścia do budynku klubowego sędziowie twierdzili, że znakomicie widzieli tą sytuacje i wychwycili z tłumu moment uderzenia Solarka przez Wojciechowskiego. Wojciechowskiego czeka kilka spotkań dyskwalifikacji.
Wydarzenia z przerwy zaostrzyły grę, piłkarze często faulowali i gra stawała się momentami brutalna. Atmosferę podsycali sędziowie, którzy zwłaszcza w pierwszych 20 minutach drugiej połowy popełniali masę błędów. Pogoń posiadała optyczną przewagę, ale nie zamieniała jej na strzały w światło bramki. W 70 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową w kierunku bramki uderzał Krystian Pawlak piłka trafiła w nogę Mirosława Maciejewskiego i wpadła do mogileńskiej bramki. Pogoń próbowała jeszcze doprowadzić do wyrównania, jednak mogilnianie mimo kilku sytuacji nie potrafili oddać strzału na bramkę. W 89 minucie kontratak Polonii faulem przerwał Błażej Duszyński, za co został ukarany przez sędziego drugą żółtą kartką w tym meczu i musiał opuścić boisko.
Ostatecznie stojący na bardzo niskim poziomie mecz 1:0 wygrała drużyna przyjezdna. Pogoń traci kontakt z grupą zespołów będących w walce o utrzymanie. Mogilnianie zajmują 13 miejsce ze stratą 4 punktów do 12 Centry Ostrów. Za plecami Pogoni rozpędziła się Elana, która wygrała w sobotę kolejny mecz a w przeciągu tygodnia otrzyma 6 punktów za walkowery z Notecianką Pakość i Fogo Luboń i będzie miała na koncie 30 punktów. Pogoń czeka w środę mecz w Inowrocławiu z będącą w strefie spadkowej Cuiavią, a w sobotę na własnym boisku podejmować będziemy Grom Plewiska.
W meczu z Cuiavią za 4 żółtą kartkę pauzować będzie najlepszy strzelec zespołu Krzysztof Szal i za czerwoną kartkę Jacek Wojciechowski.
Pogoń Mogilno 0:1 Polonia Środa Wielkopolska
Bramki: _- Mirosław Maciejewski (samobójcza)
Kartki: Mikołaj Plewa, Krzysztof Szal, Jacek Wojciechowski (czerwona), Błażej Duszyński (czerwona za dwie żółte) – Adrian Lis, Marcin Pluciński, Jakub Solarek, Igor Jurga
Pogoń: Adam Wanecki, Błażej Duszyński, Antoni Krajnyk, Damian Malczewski (79′ Mrówczyński), Filip Jagielski, Jacek Wojciechowski, Mirosław Maciejewski, Mikołaj Plewa (46′ Kędziora), Karol Kopliński ( 60′ Makowiecki), Wojciech Mielcarek (72′ Czaplewski), Krzysztof Szal




zaloguj się »
12.04.2014





