Nie tak miała wyglądać inauguracja III ligi w wykonaniu Pogoni. Mimo, że mogileński zespół był piłkarsko zdecydowanie lepszy, to z meczu z wybitnie nam nie leżącą Unią Solec wracał bez punktów. Pierwszoplanową postacią tego meczu był sędzia Bartłomiej Wiśniewski z Włocławka.
Od początku meczu stroną dominującą była Pogoń. Już w 9 minucie po podaniu Wiktora Mrówczyńskiego, Karol Kopliński uderzeniem z linii pola karnego otworzył wynik spotkania. Kolejne minuty to oblężenie bramki miejscowych świetne sytuacje marnowali Karol Kopliński, Arkadiusz Makowiecki, Krzysztof Szal, Damian Malczewski i Przemysław Kędziora. Ten ostatni w 28 minucie uderzył w spojenie słupka z poprzeczką, a kilka minut później naciskany przez obrońcę nie zdołał umieścić piłki w pustej bramce uderzeniem z około 3 metrów, posyłając piłkę nad poprzeczką. Pogoń schodziła na przerwę z tylko jednobramkowym prowadzeniem. Sytuacje Unii można było policzyć na palcach jednej ręki.
W drugiej połowie gra Unii zaczęła się już zazębiać, ale mimo wszystko zespołem groźniejszym była Pogoń. W 52 minucie świetną paradą po uderzeniu Makowieckiego popisał się Ostrowski. Niestety niewykorzystane sytuacje zemściły się w 57 minucie – Damian Mikołajczyk dostał podanie od partnera i strzałem w długi róg bramki doprowadził do wyrównania. Sytuacja Pogoni skomplikowała się jeszcze bardziej 7 minut później, kiedy to po faulu Damiana Malczewskiego w polu karnym jedenastkę wykorzystał Adam Wiśniewski. W ostatnich dwóch kwadransach meczu główne role odegrali sędziowie. Najpierw sędzia nie podyktował rzutu karnego w sytuacji, gdzie Szymon Raczyński przy przyjęciu piłki nogą trafił w swoją rękę. Sędzia Bartłomiej Wiśniewski totalnie skompromitował się w 81 minucie – w zamieszaniu w polu karnym Kędziora oddał strzał, który zawodnik Unii Łukasz Ruciński wybił ręką z linii bramkowej. Sędzia ku zaskoczeniu wszystkich obserwatorów przerwał grę i jak przyznał po meczu ukarał Kędziorę żółtą kartką za „próbę oszukania sędziego” dopatrując się rzekomego zagrania piłki ręką przez napastnika Pogoni. Napięta sytuacja spowodowała, że zawodnicy Pogoni otrzymali aż 7 żółtych kartek. W końcówce znakomitą sytuację do podwyższenia prowadzenia zmarnował Bartosz Spaliński.
Pogoń po meczu miała uzasadnione pretensje do sędziów, ale zawodnicy mieli świadomość, że w meczu zmarnowali zbyt wiele sytuacji przez co wracali z Solca bez punktów. Pogoń nie wygrała z Unią od 2000 roku.
Pogoń: Wanecki, Duszyński, Krajnyk-żk, Jagielski, Maciejewski, Malczewski (80′ Łuczak), Makowiecki (60′ Zdrojewski-żk), Kędziora-żk, Kopliński-żk, Mrówczyński-żk, Szal-żk




zaloguj się »
09.08.2014





