Pogoń przegrała wyjazdowy mecz z Orlętami Aleksandrów Kujawski, prowadzonymi przez dobrze znanego w Mogilnie Wiesława Borończyka, 2:1 (1:0). Na trafienia Łukasza Ruteckiego i Łukasza Wituckiego zdołał tylko odpowiedzieć Andrii Melnyk. Pierwsza połowa rozgrywana była przy mocno padającym deszczu.
Pierwszym ostrzeżeniem dla Pogoni była akcja z 19 minuty, kiedy to zmierzającą do bramki piłkę obrońcy wybili niemal z linii bramkowej. W 20 minucie gospodarze objęli prowadzenie w kuriozalnych okolicznościach – bramkarz Pogoni Tomasz Wachowiak tak niefortunnie wybijał piłkę z własnego pola karnego, że trafił w plecy zawodnika Orląt Łukasza Ruteckiego i wpadła do bramki. Kilka sekund później Wachowiak zrehabilitował się za swój błąd świetnie interweniując po strzale Ruteckiego.
W 74 minucie wprowadzony po przerwie Łukasz Witucki strzałem za pola karnego zdobył drugą bramkę dla Orląt. Pogoń odpowiedziała na nią natychmiastowo – po dalekim podaniu Łuczaka świetnie piłkę w polu karnym przyjął Andrii Melnyk, który z 5 metrów zdobył kontaktową bramkę.
W końcówce Pogoń próbowała doprowadzić do wyrównania, jednak wysiłki mogilnian nie przyniosły efektu. W doliczonym czasie gry za przepychanki w polu karnym drugą żółtą kartką został ukarany Antonii Krajnyk i Pogoń kończyła mecz w 10.
Pogoń: Wachowiak, Kopliński, Gorgoń (81′ Matelski), Krajnyk-czk (-2x żk), Duszyński-żk. Śmigielski, Maciejewski-żk, Łuczak (87′ Łuczyszyn), Malczewski (60′ Urtnowski), Szal, Nawrocki (72′ Melnyk)
Wkrótce więcej informacji i fotorelacja…




zaloguj się »
28.05.2016





