Drugą z rzędu porażkę zanotowali mogileńscy piłkarze, tym razem ulegając w Nieszawie Jagiellonce 0-2. Po raz kolejny o ból głowy trenera Arkadiusza Glazę mogły przyprawić braki kadrowe: kontuzjowani są Błażej Duszyński, Tomasz Gorgoń i Maciej Rabinek a za kartki pauzuje Bartłomiej Czaplewski. Jeśli dodamy, że choroba zatrzymała w domu Michała Wojciechowskiego a Szymon Wypijewski także jest chory to sytuacja kadrowa była bardzo nieciekawa. Mimo wszystko osłabienia nie tłumaczą tej porażki, bowiem rywal był tego dnia po prostu nieco lepszy.
Same widowisko było toczone w dość szybkim tempie i uczciwie można powiedzieć, że oba zespoły zaprezentowały dość ciekawą grę jak na V ligę. Już pierwsza sytuacja mogła przynieść pogonistom efekt w postaci gola. Skrzydłem popędził Dawid Deresiewicz, ale jego dośrodkowanie zdołał wyłapać dobrze dysponowany tego dnia Ireneusz Szylbert, który uprzedził Roberta Matelskiego. W 3 minucie pokazał się Mariusz Gawroński, ale jego uderzenie już pozostawiało sporo do życzenia. Dwie minuty później świetnie piłkę do “Matela” dograł Mikołaj Kleczewski, ale ten się poślizgnął i obrońcy Jagiellonki zdołali wyekspediować futbolówkę z pola karnego. W 7 minucie po fatalnym błędzie Damiana Malczewskiego gospodarze powinni prowadzić 1-0. Stoper Pogoni za słabo odegrał do tyłu do Adama Waneckiego i piłkę przejął Gawroński. Odegrał do Cezarego Smykowskiego, który mając przed sobą pustą bramkę fatalnie spudłował posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką. W odpowiedzi swoją szansę miał “Matel”. Niestety futbolówka o kilka centymetrów minęła słupek …Można też żałować, że “Matel” nie zdecydował się odegrać to wbiegającego Roberta Szutkowskiego, któremu pewnie by pozostało tylko dołożyć stopę i skierować piłkę do bramki. W 11 minucie “Szutek” świetnie dośrodkował z rogu, ale “Matel” nie zdołał dojść do piłki. W 17 minucie z wolnego dośrodkował trener gospodarzy Sylwester Kiełbasa, lecz piłkę zdecydowanie wybił Malczewski. 120 sekund później ponownie “setkę” mieli gracze z Nieszawy. Gawroński znalazł się sam na sam z Waneckim, ale nasz bramkarz w świetny sposób wybronił to uderzenie. Gospodarze nie zwalniali tempa i w 21 minucie tylko sporej dozie szczęścia zawdzięczamy brak utraty gola. Strzał Smykowskiego wybronił “Wanda” a dobitka Jacka Tarki zostało w ostatniej chwili cudem zablokowana. W 25 minucie z wolnego przymierzył “Dereś”, ale Szylbert zdołał wypiąstkować piłkę tuż nad poprzreczkę. W 34 minucie było już 1-0. Malczewski niepotrzebnie wybił piłkę na rzut rożny, który gospodarze zamienili na gola. Tomasz Kobyliński głową nie dał szans Waneckiemu. W ostatniej minucie pierwszej połowy szansę miał jeszcze Piotr Wojciechowski, ale został zablokowany i pogonistom pozostał tylko rzut rożny. Gospodarze zasłużenie prowadzili po pierwszych 45 minutach, ale trzeba oddać, że oba zespoły nie grzeszyły skutecznością.
Po przerwie w naszym zespole doszło do pierwszej zmiany. Leszek Owczarzak zmienił Wojciechowskiego. W 48 minucie dobrą akcją popisali się mogilnianie. Szybka akcja skrzydłem zakończyła się dokładnym podaniem “Szutka” do Glazy, ale trener pogonistów przymierzył nad bramką…W 52 minucie po rzucie rożnym głową uderzył Szutkowski, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce…Po chwili sam z piłką w polu karnym znalazł się Matelski, ale zaspał i obrońcy Jagiellonki zdołali mu ją odebrać. W 55 minucie Malczewski wykorzystał fakt, że gospodarze grają pod słońce. Uderzył z wolnego niemal z połowy boiska w światło bramki i Szylbert ledwo zdołał wybić piłkę na rzut rożny. W 71 minucie mogło być 2-0, ale Sławomir Król nie potrafił wykorzystać dobrej okazji. Takie sytuacje zazwyczaj się mszczą, ale pogoniści potrafią sami “pomóc” obrońcom rywali. W 74 minucie z wolnego uderzył Deresiewicz, ale futbolówkę zmierzającą wprost do bramki wybił Matelski…Pogoń zdecydowanie zaatakowała co zakończyło się szybką kontrą w 79 minucie. Tym razem Sławomir Król nie zmarnował okazji i podwyższył prowadzenie swojego zespołu na 2-0. Swój wyczyn mógł skopiować na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem, ale nie potrafił celnie uderzyć. W 89 minucie przymierzył “Matel”, ale gospodarzom pomogło spojenie słupka i poprzeczki a żaden z naszych graczy nie potrafił tego dobić…Po chwili znów z wolnego spróbowął Deresiewicz, ale pewnie wybronił to Szylbert. W doliczonym już czasie gry do Karola Każmierczaka zgrał “Matel”, ale uderzenie powędrowało nad bramką nieszawian.
Gospodarze wygrali ostatecznie 2-0, ale skuteczność obu zespołów momentami wręcz wołałą o pomstę do nieba. W naszym zespole aż nadto widoczny był brak Rabinka i Czaplewskiego, którzy by pewnie potrafili wykończyć którąś z okazji. Na szczęście być może w najbliższą sobotę obaj zagrają już w Mogilnie z Notecią Łabiszyn. Mimo porażki pogoniści nie załamują rąk i wciąż wierzą w awans, który jest dla nich nadrzędnym celem. Za naszym pośrednictwem apelują do kibiców by wciąż w nich wierzyli i już teraz zapowiadają ostrą walkę w meczach z Łabiszynem i Kruszwicą w nadchodzących kolejkach. Mecz z Notecią Łabiszyn rozpocznie się w sobotę o 15:00 i już teraz zapraszamy do obejrzenia tego spotkania.
Jagiellonka Nieszawa – Pogoń Mogilno 2-0 (1-0)
bramki: 34′ Kobyliński, 79′ S.Król
Jagiellonka: Szylbert – D.Król, Kobyliński, Stasiak żk, Winnicki, C.Smykowski, Mańka, Olkowski (70′ J.Smykowski), Kiełbasa, Tarka żk (70′ S.Król), Gawroński żk
Pogoń: Wanecki, D.Malczewski, Pluciński, Maciejewski żk, Kleczewski (82′ Wypijewski), Glaza (90′ Karol Kaźmierczak), Matelski żk, P.Wojciechowski (46′ L.Owczarzak), Konopiński żk, Szutkowski (87′ Zieliński), Deresiewicz




zaloguj się »
06.10.2009 





