Szczęście dopisało Szubiniance…

Szubinianka Szubin

Nie udało się podtrzymać zwycięskiej passy wiosną drużynie Pogoni Mogilno. Podopieczni Arkadiusza Glazy ulegli pechowo Szubiniance Szubin 1-2 i tym samym dali się wyprzedzić rywalom w tabeli. Mimo, że gospodarze byli słabszą ekipą, to jednak mając prawie 100% skuteczność zdołali zdobyć bezcenne trzy punkty. Mogilnianie mogą tylko narzekać na sporo pecha i własną nieskuteczność…

Przed spotkaniem w Szubinie wiadomo było, że o wyniku może zaważyć 2 tygodniowa przerwa w rozgrywkach z powodu żałoby narodowej. Obawy te były słuszne – mogilnianie zagrali najsłabszy mecz w tej rundzie. Niestety potwierdziło się też stare piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Katem Pogoni został Dawid Janicki, który ma już w tym sezonie na swoim koncie aż 16 ligowych trafień. W naszej ekipie zabrakło jedynie Krzysztofa Kaźmierczaka (studia) oraz Adriana Plucińskiego.

Spotkanie rozpoczęło się od kuriozalnej interwencji golkipera Szubinianki – Kazimierza Kostkowskiego. W 6 minucie po rożnym Dawida Deresiewicza interweniując wręcz wrzucił sobie futbolówkę do własnej bramki i gdyby nie stojący na linii bramkowej Dariusz Chojnacki byłoby 1-0. W 12 minucie dobrym zagraniem popisał się Damian Malczewski, lecz Roberta Szutkowskiego zdołał uprzedzić  Kostkowski. W 20 minucie Pogoń powinna objąć prowadzenie. Daleki wrzut z autu Tomasza Gorgonia zakończył się strzałem głową Malczewskiego, lecz niestety nad bramką…Cztery minuty później bramkę zdobył Radosław Bojas, ale sędzia prawidłowo jej nie uznał, gdyż napastnik gospodarzy znajdował się na ewidentnym spalonym. W 32 minucie świetnym uderzeniem z dystansu popisał się „Dereś”, ale piłka powędrowała niestety minimalnie obok bramki. W 36 minucie mogilnianie wykorzystali błąd Kostkowskiego. Z rzutu wolnego dośrodkował Deresiewicz, krzyczący „moja” Kostkowski w ogóle nie widział piłki a ta spadła wprost pod nogi Gorgonia. Nasz napastnik z 2 metrów skierował piłkę do siatki i było 1-0. Bardzo szybko odpowiedzieć spróbowali gospodarze, ale uderzenie Bartłomieja Szwedy zdołał wybronić Adam Wanecki. W 42 minucie było już jednak 1-1. Dobrze rozegraną akcję wykończył Janicki, który nie dał żadnych szans Waneckiemu. Jeszcze w 43 minucie na ewidentnym spalonym znalazł się Bojas z czym nie mogła pogodzić się miejscowa publiczność.

Po przerwie na boisku zobaczyliśmy Leszka Owczarzaka, który zmienił kontuzjowanego Gorgonia. Już pierwsza akcja drugiej połowy powinna przynieść Pogoni gola. Świetnie na skrzydle urwał się Szutkowski, ale mając idealną sytuację strzelił tuż obok bramki…W 52 minucie z 3 metrów Malczewski trafił w Kostkowskiego a chwilę później ten „wyczyn” powtórzył „Oczko”. Bezradnie stojący w bramce Kostkowski stał się nagle bohaterem dzięki pogonistom, którzy strzelali wprost w niego…W 57 minucie jeden z obrońców zdołał w ostatniej chwili zablokować Owczarzaka i w ten sposób uratować swojego bramkarza. Po chwili Malczewski zbyt późno odegrał do Deresiewicza, którego zdołał uprzedzić dzięki temu Kostkowski. Kolejną „setkę” zmarnował w 63 minucie „Dereś”, który zamiast skierować piłkę do bramki trafił w boczną siatkę…Cztery minuty później po dobrym dośrodkowaniu z boku z piłką minął się „Oczko” i wciąż było 1-1. W 75 minucie dośrodkował Szutkowski a w prostej by się wydawało interwencji Kostkowski w wiadomego tylko dla siebie powodu piąstkował futbolówkę przed siebie. Niestety w polu karnym zabrakło któregoś z pogonistów a wystarczyło tylko dołożyć nogę by zdobyć gola…W 78 minucie w swojej pierwszej groźnej akcji w tej połowie gospodarze zdobyli gola. Ponownie na listę strzelców wpisał się Janicki. Kolejne minuty to ciągłe ataki Pogoni i totalna defensywa w wykonaniu gospodarzy. W 85 minucie doszło do nieprzyjemnego incydentu. Nie zgadzający się z decyzją sędziego Jacek Żurawski pokazał mu w znanym wszystkim geście środkowy palec za co ujrzał żółty kartonik. W 89 minucie z rzutu wolnego szczęścia spróbował mało widoczny tego dnia Bartłomiej Czaplewski, ale trafił wprost w Kostkowskiego…

Wynik 2-1 dla Szubinianki jest dla nich jak wygrana w totolotku, gdyż z przebiegu meczu nie zasługiwali nawet na remis. Niestety fatalna nieskuteczność zemściła się i pogoniści wrócili do Mogilna bez punktów. Można się zastanawiać czemu zabrakło większej ilości strzałów z dystansu na bramkę fatalnie interweniującego Kostkowskiego, któremu wręcz drżały ręce przy każdej akcji mogilnian. Także postawienie Damiana Malczewskiego na pozycji skrzydłowego było niezbyt udanym pomysłem i dopiero, gdy wrócił do środka pola koledzy mieli z niego dużo większy pożytek. Przed Pogonią teraz arcyważny mecz z Mieniem Lipno i trzeba jak najszybciej zapomnieć o wyprawie do Szubina. Celem jest wciąż awans i nie ma co oglądać się za siebie. Dlatego już dziś zapraszamy wszystkich na ten sobotni szlagier kolejki!!!

Szubinianka Szubin – Pogoń Mogilno 2-1 (1-1)
gole:  42’, 78’Dawid Janicki – 36’ Tomasz Gorgoń

Szubinianka: Kazimierz Kostkowski – Mariusz Bakaj, Maciej Chudzyński, Dariusz Chojnacki, Paweł Kujawa, Jakub Cegiełka, Mirosław Obremski, Marcin Wiśniewski, Bartłomiej Szweda – Dawid Janicki (87′ Marcin Plaskaty), Radosław Bojas (59′ Jacek Żurawski)

Pogoń: Adam Wanecki, Błażej Duszyński, Leszek Arent, Szymon Wypijewski (87′ Dariusz Lewandowski), Mirosław Maciejewski, Mariusz Konopiński, Robert Szutkowski, Bartłomiej Czaplewski, Damian Malczewski, Dawid Deresiewicz (82′ Robert Matelski), Tomasz Gorgoń (46′ Leszek Owczarzak).