
Niestety kolejne dwa cenne punkty stracili pogoniści w spotkaniu w Barcinie z Dębem. Mimo sporej przewagi i kilku świetnych sytuacji strzeleckich nie udało się zmusić do kapitulacji Przemysława Lichwałę. Najbliższe spotkanie ze Zdrojem Ciechocinek będzie okazją do przełamania niemocy strzeleckiej.
W spotkaniu w Barcinie nie mogli zagrać pauzujący za kartki Mirosław Maciejewski, kontuzjowani Tomasz Grogoń, Dariusz Lewandowski i Robert Matelski a sprawy rodzinne zatrzymały Mariusza Konopińskiego. W wyjściowym składzie ujrzeliśmy Mikołaja Kleczewskiego i Sebastiana Basińskiego.
Pierwsze pięć minut upłynęło pod znakiem przewagi gospodarzy. Najlepszą sytuację w tym czasie zmarnował Bartosz Kaszyński, który główkował nad bramką Adama Waneckiego. Dopiero w 8 minucie pierwszą składną akcję przeprowadzili mogilnianie, ale Basiński znalazł się na spalonym. W 12 minucie faulowany był Jacek Wojciechowski, ale rzut wolny z 18 metrów w wykonaniu Bartłomieja Czaplewskiego trafił wprost w Lichwałę… W 15 minucie z świetną kontrą wyszli gospodarze, lecz Radosław Mróz uderzył bardzo niecelnie obok bramki. Trzy minuty później świetnie podawał Damian Malczewski w kierunku Dawida Deresiewicza, ale mogileńskiego napastnika zdołał uprzedzić Bartek Kowalczyk. W 20 minucie tuż nad poprzeczką przymierzył Mróz a w 28 po rzucie wolnym Basiński uderzył z kąta nad bramką. Dopiero w 39 minucie pierwszy celny strzał oddali pogoniści. Z 17 metrów mocno uderzył Deresiewicz, ale piękną paradą popisał się Lichwała. Najlepszą okazję gospodarze w pierwszej połowie zaprzepaścili w 44 minucie. Po rzucie wolnym w zamieszaniu futbolówka trafiła pod nogi Kaszyńskiego, który z bliska uderzył tuż przy słupku…
Druga połowa rozpoczęła się od optycznej przewagi pogonistów, którzy z minuty na minutę byli coraz bardziej szybsi od opadających z sił gospodarzy. W 51 minucie z 20 metrów mocno uderzył z wolnego Bartosz Przybysz, ale lotu piłki nie zdołał przeciąć Deresiewicz… Dziesięć minut później tuż obok słupka po dobrej akcji przymierzył Wojciechowski. Po chwili ponownie uderzył, ale znów świetnie interweniował golkiper Dębu. Dwie minuty później ponownie niecelnie uderzył Wojciechowski. W 69 minucie podręcznikową kontrę przeprowadzili mogilnianie, ale w ostatniej chwili jeden z obrońców gospodarzy zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Wykonał go Deresiewicz, ale Przybysz główkował tuż obok słupka. Trzy minuty później w biegu uderzył Malczewski, ale Lichwała zdołał wybić piłkę przed siebie. W 75 minucie w polu karnym uderzył Jarosław Plewa, ale w ostatniej chwili piłkę zdołał zablokować Leszek Arent i skończyło się na rożnym. W 87 minucie świetnie w kierunku Wiktora Mrówczyńskiego piłkę dorzucił Przybysz, ale z dobrą interwencją zdążył Lichwała. Dwie minuty później z rzutu wolnego spróbował jeszcze Damian Kempski, ale ponownie nie do pokonania był Lichwała…
Brak skuteczności jest wciąż największą bolączką podopiecznych Arkadiusza Glazy. Mimo sporej przewagi w Barcinie nie udało się wywieźć kompletu punktów co po wpadkach w spotkaniach z Legią Chełmża i Flisakiem Złotoria wydawało się już nie do przyjęcia. Jakby tego było mało do końca tej rundy na boisku na pewno nie ujrzymy Dariusza Lewandowskiego, którego czeka operacja kolana. Najbliższe spotkanie w Mogilnie ze Zdrojem miejmy nadzieje będzie momentem przełamania i Pogoń zacznie regularnie zdobywać punkty.
Dąb Barcin – Pogoń Mogilno 0-0
Dąb: Lichwała, Mazurkiewicz, Sobek żk, Kowalczyk, Kaszyński, Łatka (46′ Radecki), Wasiów, Kwela, Plewa (78′ Ostrowski), Fletka, Mróz żk (82′ Krantz)
Pogoń: Wanecki, Duszyński, Arent, Kempski, Przybysz, Kleczewski (73′ Szyszkowski), Malczewski żk, Basiński (66′ Kopliński), Czaplewski żk (73′ Szutkowski żk), Wojciechowski (81′ Mrówczyński), Deresiewicz




zaloguj się »
12.09.2010 





