Tylko remis z ostatnim zespołem ligi

Pogoń Mogilno po bardzo słabym meczu zremisowała z Pomorzaninem Toruń 2:2.

Od samego początku nie było to porywające widowisko. Pomorzanin nastawił się na obronę własnej bramki momentami nawet całym zespołem. Pogoń grała wolno i bez pomysłu na sforsowanie defensywy rywali. Mogilnianie większe zagrożenie bramki rywali stwarzali po stałych fragmentach gry.
Nieoczekiwanie to goście, którzy do meczu przystępowali z ostatniego miejsca w tabeli w 30 minucie wyszli na prowadzenie. Prawą stroną boiska akcje przeprowadził Maksymilian Trębacki. Zawodnik Pomorzanina po przebiegnięciu kilku metrów posłał piłkę na 10 metr, gdzie będący na wprost bramki Bogusz Wiśniewski posłał piłkę do siatki obok interweniującego Jakuba Kowalika.
Pogoń na straconą bramkę odpowiedziała dokładnie po 185 sekundach. Obrońca gości tak niefortunnie próbował wybić piłkę podawaną przez Antoniego Krajnyka, że ta trafiła do Filipa Śliwińskiego. Ten podał dokładnie do Jaya Jaskólskiego i najlepszy strzelec Pogoni w tym sezonie mógł się cieszyć ze swojej 16 bramki.
W końcówce pierwszej połowy Pogoń zdołała objąć prowadzenie. Rzut rożny z prawej strony wykonywał Jacek Wojciechowski. Pierwsza próba zakończyła się świetną interwencją bramkarza Pomorzanina Mateusz Skibiński, który odbił nad poprzeczką strzał Bartłomieja Delekty. Drugie dośrodkowanie trafiło w okolice 5 metra na głowę Błażeja Duszyńskiego i ten strzałem w krótki róg pokonał bramkarza. Zaraz po wznowieniu gry sędzia zakończył pierwszą połowę.
Wydawało się, że Pogoń będzie miała już z górki. Jednak w drugiej połowie to Pomorzanin pierwszy strzelił bramkę. W 66 minucie torunianie mieli trzy rzuty rożne. Wszystkie były dośrodkowywane w pole bramkowe. Dwa pierwsze zostały wybite na aut bramkowy przez Bartłomieja Delektę i Filipa Loksa. Trzecie dośrodkowanie odbiło się od Antoniego Krajnyka i trafiło pod nogi Maksymiliana Trębackiego. Napastnik Pomorzanina zdołał wcisnąć piłkę między słupkiem a interweniującym Bartłomiejem Kruszewskim.
Pogoń ruszyła do odrabiania strat, ale stać ją było tylko na dośrodkowania w pole karne na głowy rosłych mogileńskich zawodników. Najbliżej szczęścia był w doliczonym czasie gry Delekta, jednak jego strzał minął światło bramki.
Strata punktów kosztowała Pogoń spadek na 4 miejsce w tabeli. Na kolejkę przed końcem pierwszej rundy spotkań Pogoń traci aż 11 punktów do lidera Unii Solec Kujawski.


Za tydzień Pogoń rozegra ostatni mecz w tym roku. Przeciwnikiem drużyny Damiana Malczewskiego będzie Cuiavia Inowrocław. Spotkanie odbędzie się w sobotę 20 listopada na stadionie rywali. Początek godzina 13:00

Pogoń Mogilno 2:2 (2:1) Pomorzanin Toruń

Bramki: 34′ Jay Jaskólski, 45′ Błażej Duszyński – 30′ Bogusz Wiśniewski, 66′ Maksymilian Trębacki

Żółte kartki: Jacek Wojciechowski (Pogoń)- Filip Hartwich, Wiktor Babiński, Maksymilian Trębacki (Pomorzanin)

Pogoń Mogilno: Jakub Kowalik, Bartłomiej Kruszewski, Bartłomiej Delekta, Błażej Duszyński, Filip Loks (76′ Adam Kozłowski), Antoni Krajnyk, Maciej Sieradzki (67′ Kacper Strzelecki), Filip Śliwiński, Jacek Wojciechowski, Piotr Mroziński, Jay Jaskólski

Komentarze (2)

  1. No szkoda. Słaby mecz, ale ciężko się gra jak druga drużyna stawia autobus.

  2. Trudno, takie mecze też się zdarzają. Na pewno, jak napisał Ziom, nie jest łatwo grać z tak defensywnie ustawionym zespołem. Dzięki za walkę.

Comments are closed.