Po raz kolejny pogoniści wrócili z wyjazdu z zaledwie 1 punktem. Mimo prowadzenia 2-0 do przerwy i sporej przewagi na boisku mecz ostatecznie zakończył się remisem 2-2 co jest sukcesem gospodarzy. Gracze Kujawianki wykorzystali fakt, że nasi gracze cofnęli się pod własną bramkę i starali się tylko bronić wynik. W ten sposób uciekły kolejne 2 bezcenne punkty a Pogoń zremisowała trzeci wyjazdowy mecz z rzędu!
Mecz z Kujawianką Izbica Kujawska miał nam pozwolić zbliżyć się do czołówki tabeli, bowiem w ostatniej kolejce rundy jesiennej do Mogilna zawitają Kujawy Markowice a zespoły z czuba tabeli zmierzą się w bezpośrednich spotkaniach. Mogilnianie byli na fali, bowiem 8-0 ze Zgodą robiło wrażenie i świadczyło o możliwościach naszego zespołu. Rzeczywistość okazała się brutalna jednak. Trener Arkadiusz Glaza nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Piotra Wojciechowskiego oraz Karola Kaźmierczaka, który musiał poprowadzić mecz swoich podopiecznych. Od samego początku taktyka gospodarzy opierała się na szybkim przerywaniu gry, często dalekimi wybiciami w myśl zasady „jak najdalej od własnej bramki” i szukania okazji w szybkich kontrach. W 6 minucie Robert Matelski zdołał uprzedzić Sebastiana Cichockiego a po chwili Adam Wanecki pewnie wyłapał piłkę po wolnym wykonanym przez Tomasza Wawrzyniaka. W 19 minucie ładnym uderzeniem z dystansu popisał się Damian Malczewski, ale piłka minęła słupek. Pięć minut później groźnie uderzył Mariusz Konopiński, ale futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką bramki Jarosława Dembka. W 26 minucie mogilnianie wreszcie wykończyli akcję. Skrzydłem popędził Tomasz Gorgoń, odegrał do Roberta Szutkowskiego a ten wyłożył piłkę Dawidowi Deresiewiczowi. „Dereś” uprzedził Dembka i piłka zatrzepotała w siatce. W ten sposób snajper Pogoni zdobył już 10 bramkę w tej rundzie! Osiem minut później role się odwróciły. Tym razem Deresiewicz odegrał do „Szutka” a ten podwyższył prowadzenie na 2-0 strzałem w długi róg. Szybko odpowiedzieć spróbowali gospodarze, ale strzał Cichockiego sprzed pola karnego przyniósł im tylko rzut rożny. W 37 minucie mogło być po meczu. „Dereś” wyłuskał piłkę spod nóg ostatniego obrońcy i uderzył po długim rogu przy bezradnym Dembku. Niestety piłka minęła o kilka centymetrów słupek…
Druga połowę mogilnianie zaczęli jeszcze ze sporym animuszem. Wpierw Deresiewicz po akcji Bartłomieja Czaplewskiego znalazł się jednak na pozycji spalonej a kolejne uderzenie Malczewskiego było już bardzo niecelne. I na tym w sumie można skończyć opis poczynań pogonistów. Nasi zawodnicy cofnęli się za głęboko i oddali całkowicie inicjatywę gospodarzom. W 57 minucie „Wanda” zdołał uprzedzić jeszcze Radosława Kaczorowskiego, ale w 66 musiał już skapitulować po karnym. Gospodarze dostali prezent od sędziego głównego, który dał się nabrać na rzekome spowodowanie upadku przez zahaczanie Błażeja Duszyńskiego i wskazał na wapno. Nasz golkiper wyczuł uderzenie Wawrzyniaka, ale piłka była uderzona za mocno i zbyt precyzyjnie by dało się ją wybronić. Od tej chwili gra w naszym wykonaniu wyglądała momentami jak „obrona Częstochowy”, bowiem gracze z Izbicy Kujawskiej złapali wiatr w żagle. Pogoniści swoją nieporadnością momentami sami prokurowali groźne sytuacje pod własną bramką. Po jednej z takich sytuacji Wawrzyniak w dogodnej sytuacji uderzył tuż nad bramką Waneckiego. W 79 minucie padło wyrównanie. „Konop” wyekspediował futbolówkę na róg zamiast w pole i to było początkiem całego nieszczęścia. Piłka po rożnym szybowała wzdłuż naszej bramki a nasi gracze tylko na to spokojnie patrzyli. Tą sytuację wykorzystał Sebastian Nitecki, który głową wpakował piłkę od siatki. W 83 minucie gospodarze mogli wyjść na prowadzenie. Po rożnym Wanecki wypuścił piłkę z rąk, ale na szczęście żaden z rywali nie zdołał umieścić piłki w bramce…
W ten sposób mogilnianie po raz kolejny sami sobie są winni starty punktów. Można by to nazwać dosadniej, ale nasi zawodnicy zdają sobie sami z tego sprawę. Rywale uciekają w tabeli a wiosną wcale nie będzie łatwiej. Wysokie wygrane na własnym boisku nie mają przełożenia na wyjazdy i chyba nad tym powinien popracować trener. Już w środę o 13:00 na boisku w Mogilnie zmierzymy się z Kujawami Markowice i tylko wygrana pozwoli mieć jako tako spokojną zimę. Zimę, która powinna zostać przepracowana tak by wiosną móc świętować powrót w szeregi IV ligowców co jest celem na ten sezon.
Kujawianka Izbica Kujawska – Pogoń Mogilno 2-2 (0-2)
Bramki: 66’ Wawrzyniak (karny), 79’ Nitecki – 26’ Deresiewicz, 35’ Szutkowski
Kujawianka: Jarosław Dembek – Rafał Kłos, Radosław Kuciński, Tomasz Mularski, Roman Rybiński – Paweł Parecki (28’Radosław Kaczorowski – żk), Maciej Pakulski (46’Robert Wesołowski), Tomasz Wawrzyniak, Marcin Iżmanowski – Sebastian Cichocki (61’ Sebastian Nitecki), Damian Kotkowski.
Pogoń: Adam Wanecki – Mirosław Maciejewski, Adrian Pluciński, Błażej Duszyński (77’Maciej Rabinek), Tomasz Gorgoń (88’Szymon Wypijewski), Robert Matelski, Mariusz Konopiński, Bartłomiej Czaplewski, Robert Szutkowski , Damian Malczewski, Dawid Deresiewicz




zaloguj się »
09.11.2009 





